Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Koparką… na spotkanie z Jezusem

Ojciec Krzysztof Ruszel OP od paru lat we wspomnienie św. Krzysztofa do wspólnej modlitwy serdecznie zaprasza także kierowców tych pojazdów, którymi przez cały rok raczej nie przyjeżdża się do kościoła.

Jeszcze przed Mszą św. na kościelnym parkingu stanęły różne traktory, rolnicze maszyny, potężne ciągniki, wozy strażackie, zabytkowe samochody i motocykle, koparki, a nawet kosiarka.

Kierowcy modlili się w świątyni, prosząc o opiekę na cały rok pracy św. Krzysztofa, a zaraz po liturgii o. Krzysztof z kropidłem wyruszył między nietypowe pojazdy. Po błogosławieństwie kierowcy wyruszyli swoimi maszynami przy akompaniamencie klaksonów w uroczystym korowodzie przez Korbielów, a całą paradę zakończyło spotkanie przy grillu. Jednym z traktorów jechał o. Marcin Rutkowski, świeżo po kursie jazdy takim pojazdem.

– Także o. Grzegorza Kurasia, niedawno przybyłego, nauczymy, bo przecież w Korbielowie nie może tak być, żeby nie umieć jeździć traktorem – żartował o. Ruszel. Sam podczas tego przejazdu jak zwykle zasiadł za kierownicą sędziwego żuka, którego odrestaurowanie dało początek założonego w Korbielowie parafialnego Muzeum Motóra, gromadzącego zabytki motoryzacji i inne ciekawostki. Ostatnio do zbiorów dołączyła mała, za to 42-letnia zastava 750, pojazd sprowadzony przez mieszkańca Żywiecczyzny jeszcze z Jugosławii. Auto nosiło ślady po kulach z czasu wojny na Bałkanach. Rozebrał je do remontu i… zabrakło mu czasu na dokończenie. W pudełkach przywiózł pojazd do Korbielowa i podarował o. Krzysztofowi, który poskładał go na nowo i pomalował. – Dzisiaj udało się skończyć i odpalić silnik – mówił z dumą o. Ruszel. Z jeszcze większą radością zauważa, że coraz więcej osób uczestniczy w tym świętowaniu.

– Dzisiaj są tu ze swoimi pojazdami osoby z Korbielowa i sąsiedniej Krzyżowej, a nawet z dalszych miejscowości: Przyborowa czy Jeleśni. Cieszą mnie nie tyle liczby, bo nie o to chodzi, ale fakt, że udało się zjednoczyć ludzi i skupić wokół Kościoła, we wspólnej modlitwie, w działaniu, ale także dzieleniu się pasją i wszystkim, co mamy w sercu. Radość jest tym większa, że to samochodowe świętowanie przyciąga też pasjonatów, którzy niejednokrotnie przy tej okazji odkrywają na nowo Kościół – zaznacza o. Ruszel.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama