Nowy numer 31/2020 Archiwum

Dbają jak o własny dom

– Kiedy słyszę: „Ile tu się udało księdzu zrobić!”, od razu prostuję: „Nie mnie. Ja tu jestem dla ludzi i z ludźmi. Bez ich otwartości, poczucia odpowiedzialności nie byłoby wspólnoty takiej, jaka jest” – mówi ks. proboszcz Andrzej Wolny.

Od wieków mieszkańcy Godziszki czcią darzyli Maryję Częstochowską. To Jej wizerunek znalazł się w kaplicy stojącej obok kościoła, poświęconego w 1923 r.

Wtedy też nową świątynię, jak i późniejszą parafię, powierzono opiece MB Szkaplerznej.

– Kult Matki Najświętszej jest tu mocno zakorzeniony. To Matka Boża Szkaplerzna chroni nas i prowadzi do swojego Syna. Dla mnie świadectwem tego jest zaangażowanie parafian w życie wspólnoty – mówi ks. Andrzej Wolny, obecny tu od 26 lat. – W pierwsze piątki modlitwę przed Najświętszym Sakramentem prowadzą czciciele Najświętszego Serca Pana Jezusa, w pierwszą sobotę – Matki Najświętszej, w trzecie piątki razem modlimy się do Miłosierdzia Bożego. Pierwsze niedziele są w parafii dniem adoracji Najświętszego Sakramentu po każdej Mszy św., a o 15.00 Godzinę Świętą rozpoczynamy Koronką do Bożego Miłosierdzia. Kościół jest pełen! Przez cały rok, 13. dnia miesiąca, modlimy się przez wstawiennictwo MB Fatimskiej – od maja do października te nabożeństwa mają uroczysty charakter. To też zasługa róż różańcowych. Mamy ich 11 – w tym dwie rodziców za dzieci. Poszczególnym nabożeństwom towarzyszą relikwie czczonych tu świętych: Jana Pawła II, Faustyny, Ojca Pio, Małgorzaty Marii Alacoque, dzieci fatimskich, Antoniego i Rity. Zaraz przy wejściu do kościoła w nieużywanym pomieszczeniu powstała także kaplica Miłosierdzia Bożego, otwarta przez cały dzień. Księdza Andrzeja Wolnego na co dzień wspierają parafianie, również panowie kościelny i organista czy oddany swojej pracy katecheta Tadeusz Pyjur.

Nabożeństwa w ciągu roku prowadzą wszystkie grupy wiekowe parafian. A kiedy trzeba posprzątać kościół – przychodzą całe rodziny. W jedną niedzielę miesiąca liturgię przygotowują osoby związane z diecezjalnymi wspólnotami charyzmatycznymi, w kolejną – dwa kręgi Domowego Kościoła, w następną – Dzieci Maryi.

Marzeniem proboszcza jest, by od września liturgię czwartej niedzieli przygotowywali kandydaci do bierzmowania. Na każdej liturgii nie brakuje licznej grupy ministrantów i lektorów. – Bardzo mnie buduje, że parafianie chcą być aktywni. Bo wiara równa się życie. Ale jestem też przekonany, że muszą być do tego przygotowywani od najmłodszych lat, a to zadanie księdza – podkreśla proboszcz. – Od lat pielęgnowaną tu tradycją jest uczestnictwo dzieci i młodzieży w piątkowych Mszach św. szkolnych. W kolejne piątki liturgię przygotowują dzieci klas 1–3, 4–8 i szkół ponadpodstawowych oraz kandydaci do bierzmowania. W prowadzeniu kręgów Oazy Rodzin pomagają księża z innych parafii – ks. Łukasz Listwan z Wilkowic i ks. Sławomir Zawada, dziś proboszcz w Wiśle-Głębcach. – Mamy dwa małżeństwa, które przygotowują spotkania dla młodzieży – osobno dla dziewcząt i chłopaków. Parafianie prowadzą także poradnię życia rodzinnego. Odkąd tu jestem, znakomicie współpracuje się nam z dyrekcją szkoły i nauczycielami, z Urządem Gminy, który współfinansuje wakacyjne wycieczki dla dzieci ze strażakami i innymi grupami społecznymi. Salka parafialna jest np. także miejscem prób chóru gminnego – mówi ks. Wolny. Zauważa, że w Godziszce udało się ocalić wiele śląskich i małopolskich zwyczajów, ale parafianie chętnie też uczestniczą w nowych formach ewangelizacji, m.in. w kursach Alpha i Beta, w edycjach zarówno dla młodzieży, jak i dorosłych. – Jednak wciąż wyzwaniem pozostają dla nas ci mieszkańcy, którzy nie czują więzi z parafią – dodaje ks. Wolny.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama