Nowy numer 33/2020 Archiwum

Na mocnym fundamencie

Jej patron stawał w obronie ubogich i nie bał się najtrudniejszych wyzwań. Przed nietypowymi zadaniami stoi też ustrońska wspólnota, która systematycznie modli się wraz z całą rzeszą odwiedzających to miejsce gości.

Od pierwszej niedzieli Adwentu 1995 r. działał w Ustroniu-Zawodziu ośrodek duszpasterski, a w 2000 r. erygowana została parafia.

Najpierw powstała tu tymczasowa kaplica, ale warunki były trudne, a budowa świątyni dla niewielkiej wspólnoty, liczącej niespełna 600 wiernych, była jeszcze trudniejszym wyzwaniem. – Kościół był potrzebny także jako miejsce modlitwy dla licznych przebywających w tej części Ustronia pacjentów i kuracjuszy okolicznych sanatoriów – wspomina ks. kan. Tadeusz Serwotka, od początku duszpasterzujący w Zawodziu. Starania o świątynię zaczął od kamienia węgielnego. – Bardzo chciałem, aby kamień pobłogosławił papież Jan Paweł II. Udało się: przygotowany dla kościoła św. Brata Alberta kamień otrzymał papieskie błogosławieństwo podczas pielgrzymki Ojca Świętego do Polski – opowiada ks. kan. Serwotka.

Zrządzeniem Opatrzności wkrótce zgłosił się fundator, który chciał pomóc w budowie świątyni. Miał jedno pragnienie: by kościół nosił wezwanie Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata. Brat Albert pozostał patronem parafii, ale potrzebny był nowy kamień ze zmienionym napisem. Tym razem po błogosławieństwo papieża pojechali już do Rzymu. – I wtedy w Watykanie usłyszeliśmy, że dla kościoła powinniśmy mieć kamień z Ziemi Świętej albo z jednej z czterech rzymskich bazylik. Po różnych staraniach otrzymaliśmy kamień węgielny z bazyliki św. Piotra. To poświęcony przez papieża fragment uzyskany podczas renowacji grobu św. Piotra – dodaje proboszcz. Potem ruszyła budowa i kościół ukończono w 2006 r. Podczas pierwszej sprawowanej Mszy św. konsekrował go bp Tadeusz Rakoczy.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama