Nowy numer 38/2021 Archiwum

Siła pasterskiej tradycji

W tym roku w atmosferze prawie konspiracyjnej odbyło się w Koniakowie tradycyjne mieszanie owiec, które na całe lato pozostaną pod opieką bacy Piotra Kohuta.

Najpierw tradycyjna watra, rozpalona od szczapy poświęconej w Wielką Sobotę w Ludźmierzu, zapłonęła w bacówce na Szańcach.

Potem sygnałem na trombicie rozpoczęła się uroczystość już na Ochodzitej. Owce, zebrane wcześniej na hali, przeszły do przyozdobionego koszora, gdzie odbyło się mieszanie. Jak przyznawał baca Kohut, mieszanie wyglądało trochę inaczej niż zawsze. – Nie ogłosiliśmy nigdzie terminu, żeby nie zeszły się tłumy turystów, jak to zwykle bywało. Jesteśmy tu właściwie wyłącznie w gronie rodziny. Nie było też przeprowadzenia owiec przez Koniaków. Jednak bez Bożego błogosławieństwa nie mogliśmy wyruszyć na wypas – tłumaczył Piotr Kohut.

Dlatego starannie zachowane zostały pozostałe, najważniejsze elementy tradycyjnego obrzędu. A więc zabrzmiała trombita i pieśń „Idzie owczorz groniem”, a owce pobłogosławił koniakowski proboszcz ks. Krzysztof Pacyga, przypominając biblijne przykłady udziału zwierząt w życiu ludzi, a także w dziejach zbawienia.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama