Nowy numer 37/2021 Archiwum

Domowe seminarium

Jest ich trzech. Do Skoczowa przyprowadzi ich – z trzech miejscowości: Bielska-Białej, Dankowic i Marklowic Górnych – trzech wyjątkowych opiekunów. Kiedy tu trafią, będą mieli za sobą dwa miesiące przy… trzech stołach. Trzech kandydatów z naszej diecezji przygotowywało się do święceń diakonatu, zaplanowanych na 8 maja.

Na co dzień w Wyższym Seminarium Duchownym Archidiecezji Krakowskiej do kapłaństwa przygotowuje się m.in. 46 młodych mężczyzn z Podbeskidzia – 10 diakonów na VI roku, 3 alumnów na V roku, 10 – na IV roku, 9 – na III roku, 8 – na II roku i 6 – na I roku. Jednak od prawie dwóch miesięcy mury seminarium – jak i wielu szkół i uczelni w Polsce – są niemal puste. Poza reprezentantami władz uczelni nie ma tu ani jednego kleryka. Oni sami zaś w tym czasie mogli na sobie sprawdzić, jak to było aż do czasów Soboru Trydenckiego w XVI w., kiedy kandydaci do kapłaństwa przygotowywali się do posługi pod okiem proboszczów, w swoich parafiach.

Formacja i wakacje

– Przed rozjazdem do domów rodzinnych próbowaliśmy ustalić jakąś formę spędzenia tego czasu – mówi ks. Sławomir Kołata, wicerektor seminarium. – Na pewno jest to taka forma pośrednia między pobytem na parafii w czasie wakacji a formacją w seminarium. Teraz bezpośrednimi przełożonymi kleryków są ich proboszczowie. Zachęcaliśmy alumnów, by włączali się w życie parafii na tyle, na ile pozwalają uregulowania epidemiczne. Jak tłumaczy ks. Kołata, ogólna zasada, z jaką klerycy rozjechali się do swoich parafii, mówi: mieszkamy w domu, ale żyjemy w trybie formacji seminaryjnej. Kleryków obowiązuje formacja intelektualna, duchowa i duszpasterska. Profesorowie przygotowują zajęcia według wybranych przez siebie metod. Niektórzy prowadzą wykłady online, inni zadają prace, które należy wykonać w wybranym czasie, jeszcze inni nagrywają wykłady. Każdy kleryk codziennie czyta przez co najmniej pół godziny Pismo Święte, praktykuje poranne rozmyślania, Różaniec i adorację Najświętszego Sakramentu.

– Formacja zależy od ich własnej samodyscypliny, gorliwości i poczucia obowiązku. Teraz każdy musi się sam sobą opiekować w tym wymiarze – tłumaczy wicerektor. Mocniej uaktywnił się seminaryjny profil na Facebooku. Telefon i media społecznościowe pomagają chłopakom utrzymywać kontakty ze sobą, a także z przełożonymi. Ten czas był wyzwaniem zwłaszcza dla alumnów piątego roku – Macieja Pawlika z par. Jezusa Chrystusa Odkupiciela Człowieka na bielskim os. Karpackim, Wojciecha Kamińskiego z par. św. Wojciecha w Dankowicach i Pawła Stawarczyka z par. św. Jozafata w Marklowicach Górnych – najmniej licznego rocznika kandydatów do święceń diakonatu w historii diecezji. Jeszcze w Wielki Czwartek z pokorą przyjmowali decyzję, że ze względu na przepisy epidemiczne nie przyjmą święceń w tym roku tradycyjnie, w dniu św. Stanisława BM. Po Niedzieli Miłosierdzia cieszyli się nową decyzją! Zgodnie z planem, w piątek 8 maja będą mogli je przyjąć w kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama