Bp Pindel w zaproszeniu EDK-owiczów do modlitwy Drogi Krzyżowej prosił, by podjęli ją w takiej formie, na jaką pozwalają obecne okoliczności i sytuacja. Zachęcił też, by duchowe uczestnictwo w niej miało również charakter ekstremalny, by dali się porwać Duchowi Świętemu i pozwolili, by Duch Święty się modlił za nich.
Zaapelował też, by w swojej modlitwie nie zapominać o świętych i błogosławionych, zwłaszcza tych, którzy są związani z męką Chrystusa. - Zabieramy w tę Drogą Krzyżową świętych. Weźmy tego naszego rodaka bł. Michała Tomaszka. Niech nam towarzyszy - prosił bp Pindel.
Jak przypominał, męczennik z Pariacoto, franciszkański misjonarz, wielokrotnie przebywał naprawdę ekstremalną drogę, wędrując do swoich parafian. - Wysoko w Andach szedł nieraz trzy dni do wioski, w której mieszkało kilkadziesiąt, czasami tylko kilkanaście osób. Spowiadał, rozgrzeszał, błogosławił małżeństwa i wracał znowu. Ostatnią drogę krzyżową odbył związany, wraz z drugim franciszkaninem. Obaj zostali zastrzeleni przez zbrodniarzy, przez bojowników marksistowsko-maoistowskiego "Świetlistego Szlaku". Wyspowiadali się w samochodzie jeden drugiego i tak czekali na strzał... - mówił bp Pindel, a na zakończenie swoich rozważań pobłogosławił wszystkim na duchowe przeżycie Ekstremalnej Drogi Krzyżowej.
Zobacz zaproszenie bp. Romana Pindla na modlitwę EDK
Przeczytaj także: Ekstremalna Droga Krzyżowa: Bądźmy w tę noc razem











