Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Zawsze ufał Panu Bogu

Śp. ks. Marek Kulig zmarł 8 lutego w 27. roku kapłaństwa. Miał 53 lata, a od 16 lat zmagał się ze śmiertelną chorobą.

Żegnał go tłum kapłanów i wiernych. Podczas eksporty przewodniczył im bp Roman Pindel, a w liturgii pogrzebowej uczestniczyli pod przewodnictwem bp. Piotra Gregera.

Przy trumnie śp. ks. Kuliga stanęli członkowie Bractwa św. Jakuba ze Szczyrku, dziękując za modlitwy z pielgrzymami na Beskidzkiej Drodze św. Jakuba. Za współpracę dziękował też ewangelicki proboszcz ks. Alfred Borski.

Ksiądz Kulig urodził się 5 grudnia 1966 r. w Trzeboszowicach, a pochodził z parafii św. Franciszka z Asyżu w Bielsku-Białej-Wapienicy. Święcenia kapłańskie otrzymał w bielskiej katedrze św. Mikołaja w 1993 r. Pracował jako wikariusz m.in. w parafii w Kozach, u św. Barbary w Czechowicach-Dziedzicach, w parafii NSPJ w Kętach, w parafii Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Skoczowie i w Kończycach Małych. Od sierpnia 2016 r. był proboszczem u św. Jakuba w Simoradzu.

Ks. Dariusz Kowala, rocznikowy kolega, wspominał czasy seminaryjne i późniejsze, kiedy ks. Kulig wciąż starał się być coraz lepszym kapłanem, spowiednikiem i przejawiał przy tym wielką skromność i gorliwość. Starał się też czerpać z tradycji Kościoła, zgłębiając liturgię przedsoborową i sprawując Msze św. trydenckie po łacinie.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama