Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Czworonóg ze ścierką

Mama św. Dominika miała wizję psa biegnącego z pochodnią w pysku – to ogień słowa Bożego, który miał zapalić cały świat. O innej wizji z tym zwierzakiem słuchali 15 lutego uczestnicy spotkania w Ustroniu-Hermanicach.

Na kolejnym spotkaniu Dominikańskiej Szkoły Wiary, którą w hermanickim klasztorze przygotowują mężczyźni z III Zakonu św. Dominika wraz z tutejszymi zakonnikami, o. Marek Domeradzki OP mówił o jednym z mistyków nadreńskich – bł. Henryku Suzo, żyjącym na przełomie XIII i XIV w.

Czymś, co nieodłącznie towarzyszyło bł. Henrykowi, było cierpienie, doświadczane zwłaszcza od współbraci w zakonie. Kiedy zobaczył na podwórku psa bawiącego się ścierką czy szmatą, miał stwierdzić, że ta wyobraża jego samego – tak z nim będą postępować jego bracia – jak pies ze szmatą. Ale to będzie miało go uczyć, by we wszystkim zdawał się na Boga i przeżywał trudne doświadczenia w milczeniu.

Do klasztoru św. Mikołaja w Konstancji trafił jako 13-letni chłopak, choć zazwyczaj przyjmowano chłopców po 15. roku życia. Przez lata miał więc wyrzuty sumienia, będąc przekonanym, że to pieniądze ojca sprawiły, że został przyjęty. Z tego poczucia winy wyzwoliły go dopiero rozmowy z bratnią duszą – mistykiem Mistrzem Eck- hartem. Kiedy Mistrzowi zarzucono herezję, Henryk napisał w jego obronie „Księgę Prawdy”. W konsekwencji i jemu zarzucano, że odstąpił od ortodoksyjnej teologii. Jak tłumaczył o. Domeradzki, choć cierpienie było w centrum teologii jego myśli, nie było to cierpiętnictwo, w myśl: to nie cierpienie nas zbawi, ale miłość, która przed cierpieniem się nie cofa. – Miłość jest przyjmowaniem życia bez ucieczki, do końca – tłumaczył o. Domaradzki. Kolejny wykład DSW – 7 marca o 15.00. Ks. dr Szymon Tracz opowie o „Sztuce w służbie liturgii”.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama