Nowy Numer 38/2020 Archiwum

Boży dom wdzięczności i dialogu

Okazały budynek świątyni z parkingiem przy ul. Frysztackiej 171 stoi niemal na tej samej wysokości, co budynek świątyni filialnej parafii ewangelicko- -augsburskiej.

Jak podkreśla proboszcz ks. kan. Karol Mozor, to nie tylko bliskie sąsiedztwo terytorialne, bo dobrą tradycją jest tu bliska współpraca katolików i ewangelików.

Co roku w styczniowych nabożeństwach ekumenicznych, sprawowanych na przemian w obu kościołach, uczestniczy zwykle kilkaset osób. W prezbiterium u św. Jana Sarkandra stanęła figura św. Floriana, ufundowana głównie przez… ewangelickich strażaków.

Marklowicki kościół katolicki to świątynia filialna parafii św. Jana Nepomucena w Pogwizdowie. Pierwsze plany jej budowy sięgają lat sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Nie zostały jednak zrealizowane. Dopiero 3 marca 1995 r. zapadła decyzja, że parafia zakupi dom i teren pod budowę kaplicy. W tym samym miesiącu powstał komitet budowy, na którego czele stanęła Maria Kabiesz.

– Kilka tygodni później miały miejsce wizyta papieża Jana Pawła II w naszej diecezji i dziękczynienie za kanonizację św. Jana Sarkandra, ogłoszonego świętym w Ołomuńcu 21 maja 1995 r. Wtedy ówczesny proboszcz ks. Jan Kuboszek wpadł na pomysł, by budowana świątynia stała się wotum dziękczynnym za pobyt papieża w Skoczowie, w miejscu urodzenia św. Jana Sarkandra, i by została dedykowana temu świętemu – mówi ks. Mozor, obecny proboszcz w Pogwizdowie.

W związku z tym w lipcu najpierw do Pogwizdowa, a potem do Marklowic przekazany został obraz św. Jana Sarkandra, który wcześniej znajdował się na ołtarzu na skoczowskiej Kaplicówce, gdzie Mszy św. przewodniczył Jan Paweł II. – Obraz ten na uroczystość pokanonizacyjną namalował ks. kan. Arkadiusz Knefel, proboszcz w Drogomyślu.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama