Nowy numer 04/2020 Archiwum

Jeden mur, trzy Kościoły...

Gotycka perła – bo tak eksperci nazywają najstarszą bielską świątynię – od wielu lat poddawana jest różnym zabiegom konserwatorskim. Ostatnio odzyskała pierwotny wygląd zewnętrzny i gotyckie tynki.

Świątynia stanęła na starobielskim wzgórzu już w 1380 r. Murowany kościół to wspaniały skarb gotyckiej sztuki, powstały z fundacji księcia cieszyńskiego Przemysława I. 

Zachowały się tu bogate polichromie z początku XV w., z najstarszą sceną męczeństwa św. Stanisława, zachowaną na terenie Polski. Sto lat później w kościele pojawił się wspaniały tryptyk w ołtarzu, a także renesansowe malowidła na ścianie nawy, ze scenami męczeństwa św. Urszuli i św. Jerzego walczącego ze smokiem. Zachowało się w murze prezbiterium renesansowe tabernakulum, zabezpieczone kratą. O fundacji księcia cieszyńskiego przypomina piastowski orzeł na sklepieniu prezbiterium.

Starania o zachowanie walorów zabytku, który na co dzień jest także świątynią parafialną, trwają od wielu lat, obejmując zarówno wystrój wnętrza, jak i dach, fundamenty, mury, kamienny parkan.

Stare Bielsko odNowa

Pod takim hasłem niespełna dwa lata temu ruszyły prace, dzięki którym oryginalną, średniowieczną postać odzyskała zewnętrzna elewacja.

– Usunięte zostały cementowe tynki zewnętrzne, a nałożyliśmy takie, jakie stosowano w średniowieczu: wapienne, z wapienną farbą. Przywróciliśmy murom pierwotny wygląd sprzed wieków – podkreśla Aleksander Piotrowski z krakowskiej firmy konserwatorskiej.

Wykonanie tych prac kosztowało 2,6 mln zł, z czego 2 mln zł dofinansowano ze środków unijnych. – Otrzymaliśmy też pomoc ze strony władz miasta, ale o resztę funduszy staramy się już sami jako parafia – dodaje proboszcz ks. kan. Zygmunt Siemianowski.

– To jest jedyny w naszej diecezji, a także szerzej, w tej południowej części Polski, kościół, który ma gotycką formę. Podczas ostatnich prac konserwatorskich udało się odkryć nawet fragmenty bardzo rzadko ocalałych do naszych czasów polichromii zewnętrznych – podkreśla ks. dr Szymon Tracz, diecezjalny konserwator zabytków sakralnych.

Starobielscy parafianie są dumni z wyjątkowości swojej świątyni, choć opieka nad zabytkiem to także poważne zobowiązanie i odpowiedzialność dla wspólnoty i jej duszpasterzy.

Dziś z uśmiechem wspominają też swoje niedawne reakcje na widok przywracanych średniowiecznych tynków. – Kiedyś nakładano je ręcznie, więc były nierówne. Tak samo muszą wyglądać odtworzone, ale często słychać było głosy zaskoczenia – wspomina ks. kan. Siemianowski.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama