Nowy numer 48/2020 Archiwum

Był bliski każdemu

W Węglówce, w rodzinnej parafii śp. ks. prał. Stanisława Jaska, odbyły się uroczystości pogrzebowe emerytowanego proboszcza buczkowickiego i dziekana.

Pogrzebowej liturgii przewodniczył bp Piotr Greger, a wraz z licznymi kapłanami naszej diecezji przy trumnie zmarłego modlił się także biskup senior Tadeusz Rakoczy.

Przybyła też liczna reprezentacja parafii w Buczkowicach, a także organizacji społecznych, z którymi przez lata owocnie współpracował ks. prał. Jasek, z buczkowicką OSP na czele.

Homilię pogrzebową wygłosił ks. Kazimierz Duraj, ojciec duchowny seminarium. Wspominał w niej swoje kazanie, które wygłosił 7 lat wcześniej, na zakończenie 35-letniej posługi proboszczowskiej ks. prał. Jaska w Buczkowicach. I wypowiedziane wówczas pokorne życzenie ks. Jaska, by nie mówić o nim...

– Był księdzem według terminologii papieża Franciszka, który pachniał owcami. Potrafił na budowie wziąć się za taczki, być z nami w lesie, tnąc gałęzie na wieńce, w swej syrence przewozić cement. Zawsze gotowy iść za swymi parafianami i do szpitala, i do domów, gdy potrzebowali pomocy. Kościół był jego domem: ten złożony z ludzi i ten materialny – mówił ks. Duraj, podkreślając niespożytą energię zasłużonego proboszcza. – Żartowaliśmy z jego urlopów, zakładając się, czy wróci po dniu, czy odpocznie nieco dłużej – dodawał.

Starosta bielski Andrzej Płonka, który w 2012 r. wręczył ks. prał. Jaskowi Nagrodę im. ks. J. Londzina, podkreślał wszechstronne zaangażowanie na rzecz lokalnego środowiska, troskę o potrzebujących, o osoby niepełnosprawne.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama