Nowy numer 2/2021 Archiwum

Dwunasty rok jesteśmy na tej kawie

„Elvis jak żywy!” – pomyślała 30 lat temu Grażyna, kiedy zobaczyła Zbyszka. Już wiedziała, że to mężczyzna jej życia. Dziś ma nieco inne zdanie. Owszem – jest w nim coś z Elvisa. Ale jeszcze więcej ze św. Józefa.

Bez „wow”

– Pan Bóg daje się nam cieszyć tymi owocami. W czasie naszej posługi w rejonie odwiedziliśmy wszystkie kręgi, niektóre kilkakrotnie. Widzimy, jak wielkim dobrem stała się ta wspólnota dla naszego małżeństwa, i chcemy, żeby doświadczyły tego też inne pary – zaznaczają. – Podczas spotkania w ramach kręgu rejonowego inspirowaliśmy się wzajemnie, dzieliliśmy się tym, jak odnajdywaliśmy kolejne pary, które do nas dołączają.

Grażyna i Zbyszek zwracają uwagę, że Domowy Kościół jest dla małżonków sakramentalnych, gotowych do konkretnej pracy nad sobą i swoim małżeństwem. – Tu nie ma emocjonalnego „wow” – mówią. – Naszym celem jest codzienne budowanie jedności w małżeństwie i rodzinie. Sami doświadczamy, że najowocniej służą temu: codzienna modlitwa osobista – małżeńska i rodzinna, regularne spotkania ze słowem Bożym, comiesięczny dialog małżeński, systematyczna praca nad sobą i uczestnictwo, przynajmniej raz w roku, w rekolekcjach formacyjnych. Dopełnienie stanowi Krucjata Wyzwolenia Człowieka, która jest nie tylko zobowiązaniem do abstynencji od alkoholu, ale przede wszystkim darem miłości dla tych, którzy z tym problemem sami sobie nie radzą.

« 1 2 3 4 5 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama