Nowy numer 04/2020 Archiwum

Jak dmuchawce w Jej dłoni

Przed dwoma laty wizerunek Matki Bożej Kończyckiej zniknął z głównego ołtarza świątyni Narodzenia NMP. Nie wrócił do tej pory. Ale Maryja wyraźne daje znać, że nie zapomina o wszystkich, którzy tu zawierzają Jej swoje sprawy.

Ksiądz Edward Kobiesa 5 lat temu objął obowiązki proboszcza w Kończycach Małych. W tym czasie przyjął trzy świadectwa o nadprzyrodzonych uzdrowieniach z ciężkich chorób. Kościół jest otwarty cały dzień. – Kilka tygodni temu przyszli do mnie państwo, żeby zaświadczyć o takiej łasce – mówi ks. Kobiesa.

– Sytuacja była bardzo trudna – sprawy rakowe. Osobę tę czekała operacja. Tuż przed nią, podczas badań okazało się, że nie jest potrzebna… Osoba ta nie ma wątpliwości. To Matka Najświętsza wyprosiła jej łaskę zdrowia. Za pół roku czekają ją badania kontrolne. Maryja z Kończyc nie zostawia swoich dzieci nawet teraz, kiedy Jej obraz jest w pracowni konserwatorskiej w Krakowie. Odrestaurowany czeka na renowację ołtarza. Wróci prawdopodobnie w grudniu. Obraz to największy taki wizerunek namalowany na drewnie w Polsce. Jest też jedynym znanym, na którym Maryja trzyma w ręku dmuchawiec – przekwitły mlecz. Wizerunek jest datowany na początek XVI w. W XVIII w. nazywano go „Cudowną Matką Boską Kończycką Uzdrowienia Chorych”. Parafianie i liczni sąsiedzi, także z pobliskich Czech, od lat przybywają tu co środę na nowennę do Matki Bożej Kończyckiej, a w drugie piątki miesiąca – na modlitewne czuwania. – Modlitwa ma potężną moc – dodaje proboszcz. – Jak mam jakiś trudny problem, od razu mówię: „Matko Boża, zajmij się tym, bo ja nie daję rady”. Tak jest teraz przy ogromie prac remontowych, które prowadzimy w naszym zabytkowym, ponad 300-letnim kościele. Parafianie są bardzo hojni, ale bez pomocy z zewnątrz nie udałoby się ich prowadzić w takim tempie. Odwiedzający kończyckie sanktuarium mówią czasem, że z naszą wiarą jest jak z tym dmuchawcem w ręku Maryi. – Jeśli się Jej nie będziemy trzymać, znikniemy – dodaje ks. Kobiesa. – Jestem przekonany, że to Jej zasługą jest wzrost uczestników Mszy św. Parafianie zamawiają tu wiele Mszy św. w intencjach jubileuszowych. Chcą być wdzięczni Panu i Jego Matce. Codziennie przed Mszą św. róże Żywego Różańca (a jest ich 7), prowadzą modlitwę różańcową; po liturgii – modlitwę do św. Melchiora Grodzieckiego i Koronkę do Bożego Miłosierdzia. W parafii liczącej około 3100 wiernych prężnie działają także: Apostolat Maryjny, Apostolstwo Dobrej Śmierci, schola dorosłych, schola dzieci, oaza młodzieżowa i Oaza Dzieci Bożych. Przy ołtarzu służy 30 ministrantów, ale jest i 18-osobowa grupa lektorów w wieku 40+ – regularnie spotykają się przy rozważaniu słowa Bożego, a w niedziele odczytują pierwsze czytanie liturgii słowa. Aktywnie działa koło misyjne, zainicjowane za poprzednika ks. Kobiesy – ks. Kazimierza Osińskiego. Dziś wspiera głównie misyjną pracę ks. Konrada Caputy w Tanzanii. Na Msze św. szkolne w tygodniu w ub. roku dzieci przyciągał… Alan – pluszowy miś, który dzierżył plecak z księgą Pisma Świętego. Dziecko, które wylosowało misia, zobowiązywało się do codziennej lektury Biblii w domu. – Matka Boża pokazuje na Jezusa – Słowo – dodaje ks. Kobiesa. – Zachętą do lektury i życia słowem Bożym są także codzienne krótkie homilie, które głosimy podczas Mszy Świętych. W pracy duszpasterskiej ks. Kobiesę wspierał ks. wikary Tomasz Niedziela, od sierpnia jest nim ks. Damian Szafrański. W niedzielę 8 września parafia będzie świętować odpust ku czci Narodzenia Pani Kończyckiej. Sumie o 11.30 będzie przewodniczył ks. prał. Franciszek Ślusarczyk: poprzedni kustosz sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach.

Okiem proboszcza

Ks. Edward Kobiesa, w Kończycach Małych od 2015 r. – Chylę czoła przed moimi parafianami. Kiedy tu przeszedłem, przyszła grupa mężczyzn, która uprzedziła mnie, że „w sobotę będzie tu trochę ruchu”. Okazało się, że to ekipa, która regularnie dba o porządek w kościele i wokół niego. Parafianie uważają, że kościół jest „nasz”, nie „księdza” – musimy o niego dbać. Każdemu księdzu życzę takich ludzi. Są wspólnotą wierzących, którzy oddają Bogu cześć i doświadczają Jego błogosławieństwa. Po duszpastersku marzy mi się, żeby jeszcze więcej osób – zwłaszcza dzieci i młodzieży – angażowało się w życie wspólnot. Tę sprawę także oddaję naszej kończyckiej Matce, która tak radośnie patrzy na tę wspólnotę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama