Nowy numer 43/2020 Archiwum

Edyta była granicą

– Są ludzie, do których zło dochodzi, ale już nie może pójść dalej. Ono się na nich zatrzymuje – mówił w Oświęcimiu abp G. Ryś..

Około stu młodych z Rosji, a także pielgrzymi z Niemiec i Polski modlili się w oświęcimskim Karmelu 9 sierpnia, w liturgiczne wspomnienie św.  Edyty Stein.

Rosjanie przyjechali z bp. Clemensem Pickelem z Saratowa – przewodniczącym rosyjskiego episkopatu. Biskup celebrował Mszę św., wieńczącą dzień modlitwy i spotkań ze świętą, przygotowany przez ks. Manfreda Deselaersa i Centrum Dialogu i Modlitwy.

Przy ołtarzu stanęli także abp Grzegorz Ryś z Łodzi, który wygłosił homilię, bp Piotr Greger, prowincjał karmelitów o. Tadeusz Florek OCD oraz liczni kapłani. Biskup Pickel zaznaczył: – Pod koniec drugiego dnia naszego pobytu w Oświęcimiu wolałbym milczeć, ponieważ to miejsce jest tak święte.Życzę wszystkim uczestnikom liturgii, byśmy na tej Mszy św. przyjęli słowo Boże sercem, w milczeniu.

Abp Ryś przypomniał słowa św. Jana Pawła II, który nazwał Edytę „słupem granicznym”: – Są ludzie, do których zło dochodzi, ale już nie może pójść dalej. Ono się na nich zatrzymuje. Oni są granicą zła, wyznaczoną przez Boga. Edyta była takim słupem granicznym. Zagłada się na niej zatrzymała, ponieważ nie miała dostępu do jej wnętrza. Na to straszne zło odpowiedziała radykalną miłością – darem z siebie samej.

Na koniec liturgii o. Florek zaznaczył, że Auschwitz było miejscem, gdzie „człowiek nienawidził, mścił się i zabijał, ale też gdzie potrafił przebaczyć, być dobrym jak chleb, nieść innym nadzieję i miłość”. Dziękował oświęcimskim karmelitankom za ich modlitwę i świadectwo miłości do Pana Boga.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama