Nowy numer 42/2019 Archiwum

Obrońcy z Kamesznicy

Na południowym zboczu Baraniej Góry, niedaleko turystycznego szlaku prowadzącego na ten szczyt przez Czumówki, wśród drzew stoi drewniany dom. To milczący świadek walki, w której zginęli ostatni ukrywający się partyzanci „Bartka”: „Orlik” i „Lis”. Był piątek 24 listopada 1950 roku.

Najdłużej z bronią w ręku trwali w beskidzkich lasach. Przeszło 4 lata wcześniej, we wrześniu 1946 r., w operacji bezpieki „Lawina” wymordowano większość zgrupowania NSZ dowodzonego przez mjr. Henryka Flamego „Bartka”. W masowych mordach na Opolszczyźnie straciło życie ponad stu partyzantów, a kolejni ginęli w obławach egzekucjach w więzieniach. Ponad 30 skazano na karę śmierci. Sam „Bartek” został zastrzelony w grudniu 1947 r. w Zabrzegu przez milicjanta.

Ostatni partyzanci, którzy nie złożyli broni, to: Władysław Szczotka „Orlik”, Jan Filary „Undraszek” oraz Paweł Gorzałka „Groźny”, ukrywający się osobno, aresztowany i skazany na 6 lat więzienia. Wcześniej wszyscy walczyli pod wodzą „Bartka”, w oddziale Antoniego Bieguna „Sztubaka” i w drużynie Gustawa Matusznego „Orła Białego”. Ukrywali się u gospodarzy w Istebnej, Koniakowie i Kamesznicy.

Pod bronią

„Orlik” i „Groźny” mieli za sobą służbę wojskową, udział w wojnie obronnej, partyzantkę podczas okupacji hitlerowskiej. Walczyli od 1939 r. Próbowali tę walkę zakończyć, ale pojawił się nowy okupant i trzeba było nadal konspirować. „Orlik”, podobnie jak „Bartek”, zgłosił się w 1945 r. do milicji. Był to dobry punkt obserwacji działań przeciwnika i UB szybko to zauważyło. – Dziadek jesienią został aresztowany, przesłuchiwało go UB w Żywcu. Po 25 dniach wrócił do domu potwornie skatowany, do żony i 3-miesięcznej córeczki. Już wiedział, że nowa władza nie pozwoli mu żyć spokojnie – mówi Marek Snaczke, wnuk partyzanta. Tak kapral „Orlik” trafił do zgrupowania „Bartka”. Z dokumentów IPN wynika, że był jednym z uczestników słynnej defilady 3 maja 1946 r. w Wiśle. Śmierci w masowych mordach uniknął, bo nie chciał opuścić rodziny i nie wyjechał. Po amnestii w marcu 1947 r. ujawnił się i podjął pracę w hucie w Węgierskiej Górce. UB nie pozwoliło mu jednak żyć spokojnie. Nękano go ciągłymi rewizjami, groźbami i nieustannie inwigilowano. Próbowano go zmusić do agentury w UB. Wybrał ucieczkę i powrót do lasu. Mimo ogromnych sił zaangażowanych przez komunistyczne władze w likwidację zgrupowania „Bartka”, nie był tam sam. Razem z „Undraszkiem” przetrwali jeszcze ponad 3 lata.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL