GN 42/2019 Archiwum

Jesteście dumą Polski!

W ich domu przed hitlerowskimi oprawcami ukrył się Żyd Erich Gottschalk. Oni pomagali ratować jego życie. I uratowali.

Kilka miesięcy temu na naszych łamach przedstawialiśmy historię E. Gottschalka, żydowskiego więźnia z podobozu KL Auschwitz-Birkenau, uciekiniera z Marszu Śmierci. Pisaliśmy o nim w związku z pośmiertnym uhonorowaniem Magdaleny i Jana Kusiów medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Ostatnio wśród 37 odznaczonych Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski za ratowanie Żydów w czasie II wojny światowej znalazło się troje ich dzieci. Krzyże z rąk prezydenta A. Dudy 25 marca br. otrzymali: Anna Gawłowska z domu Kuś, Jan Kuś z Zabrzega i pośmiertnie Maria Tomaszczyk z domu Kuś – w jej imieniu odznaczenie odebrał syn Ignacy Tomaszczyk z Zabrzega.

– Państwo są dzisiaj dumą Polski, jesteście tymi, których możemy pokazać i powiedzieć: „To są ci Sprawiedliwi wśród Narodów Świata”. Ci, którzy się bali, ale mimo wszystko wewnętrzne poczucie obowiązku niesienia pomocy drugiemu człowiekowi było silniejsze niż strach przed śmiercią, unicestwieniem. Są Państwo bohaterami – mówił prezydent Duda podczas ceremonii w Pałacu Prezydenckim. Przypominał też, że niesienie pomocy Żydom w okupowanej Polsce wiązało się ze znacznie wyższym ryzykiem niż w innych krajach Europy i tylko u nas za ukrywanie Żydów śmiercią karano całe rodziny.

Mimo niebezpieczeństwa więzień Gottschalk, który prosił tylko o to, by mógł umrzeć pod dachem, otrzymał w domu Kusiów wszelką potrzebną opiekę. Pomagali rodzice i ich prawie pełnoletnie dzieci. Dzięki temu wyzdrowiał i ocalał przed poszukującymi zbiegów Niemcami. Stanisław Kuś, syn Jana Kusia, pokazuje przechowywane w rodzinnym archiwum listy, które przez lata do Zabrzega przysyłał wdzięczny za ocalenie Erich Gottschalk.

W przypadku rodziny Kusiów zagrożenie wiązało się nie tylko z uciekinierem z obozu. W ciągu wojny w ich domu w Zabrzegu ukrywało się łącznie aż 7 osób (!). Od początku okupacji schronili się tam: powstaniec śląski i potem partyzant Brandys z Pawłowic z siostrą Pisarkową i siostrzeńcem. Potem pojawiali się inni, ścigani przez hitlerowców. – W od lutego 1944 r. był też brat mamy Feliks Kopeć. Aresztowano go za nielegalny ubój i broniąc się przed karą, podpisał volkslistę, a potem – powołany do wojska – ukrywał się u nas przed Niemcami.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama