GN 42/2019 Archiwum

Wyjątkowe dzieci

W czechowickim Miejskim Domu Kultury rozglądali się nieco zdumieni, że jest ich aż tylu. Bo rodziny i sympatycy osób z zespołem Downa stanowią coraz bardziej znaczące środowisko.

To ważny wynik konsekwentnie prowadzonej od dziesięciu lat pracy nad budowaniem społecznego zrozumienia i otwartości wobec osób z trisomią 21. Okazją do czechowickiego spotkania były obchody dziesięciolecia Stowarzyszenia Rodzin i Przyjaciół Osób z zespołem Downa „Wielkie Serce”. Były wspomnienia wspólnych wypraw, kwiaty, podziękowania, gratulacje, nagrody dla laureatów konkursu plastycznego „Moja rodzina”, spektakl „Felek” i Msza św. dziękczynna.

Jak podkreśla z dumą Małgorzata Martyniak, prezes stowarzyszenia i mama Konstantego z trisomią 21, fundamentem, na którym tworzy się tu wszystko, jest przekonanie, że te dzieci są naprawdę wyjątkowe. – Ich narodziny są często jak tornado, które wywraca nasz świat do góry nogami. Ale potem budujemy od nowa życie z dzieckiem, które jest po prostu inne. Ono wymaga znacznie większej rodzicielskiej cierpliwości, czasu, trudu. Ale też jak żadne inne potrafi okazać swoją miłość i wdzięczność – zaznacza prezes Martyniak.

O tej inności rozmawiają od lat z rodzicami, którzy właśnie rozpoczynają swoje życiowe doświadczenie z trisomią 21. Podpowiadają, jak leczyć, rehabilitować, zapraszają na zajęcia i warsztaty. Później fachowej porady trzeba przy wyborze przedszkola czy szkoły. Troszczą się o to, by funkcjonowały takie placówki, gdzie dzieci z zespołem Downa mogą liczyć na otwartość i życzliwe przyjęcie. Zapraszają pedagogów i rodziców na konferencje i warsztaty. Szukają dla swoich dzieci zrozumienia w całym otoczeniu poprzez projekty edukacyjne, artystyczne, happeningi, wydawnictwa. O tym, jakie napotykają problemy i jak sobie z nimi radzą, opowiedzieli w wydanej na jubileusz książeczce: „Z zespołem mi do twarzy. Opowieści o życiu prawdziwym z dzieckiem z trisomią 21”. To seria wzruszających świadectw, w których rodzice pokazują, jak bardzo kochają swoje dzieci i jak starają się, by świat był dla nich przyjazny.

– Zauważamy, że ludzie wokół nas stają się życzliwsi. Po prostu poznają nasze dzieci i przestają się ich bać. Bo odrzucenie jest najczęściej wywoływane lękiem przed nieznanym. Jeśli jako rodzice wychodzimy do świata z naszymi dziećmi, łamiemy bariery i przybywa ludzi, którzy nie boją się kontaktu, wspólnych inicjatyw – mówi Piotr Domaradzki, terapeuta i ojciec 9-letniego Franka z trisomią 21.

Dlatego podczas jubileuszowych obchodów dość długo trwało powitanie ważnych gości, którzy dołączyli do grona przyjaciół: przedstawicieli władz samorządowych, oświatowych, instytucji kultury. Kolejnym ważnym punktem był występ dzieci z zespołu regionalnego Bestwina. Śpiewająca i tańcząca w gronie młodych artystów 10-letnia Weronika, jedna z kilkudziesięcioroga podopiecznych stowarzyszenia, jest wspaniałym przykładem na to, że dzieci z zespołem Downa potrafią!

Chwilę później Iwona Wilczek opowiedziała o fotograficznym projekcie, którego bohaterami są dzieci z zespołem Downa. Na wystawie wszyscy mogą się przekonać, że powstały wyjątkowe, fantastyczne portrety uśmiechniętych, figlarnych albo zadumanych maluchów. Niezwykłe jest też, kiedy na wernisaż wystawy zaprasza Dominika Kasińska, która ma zespół Downa i jednocześnie jest wolontariuszką w Wielskim Sercu. 26-letnia Dominika ma wspaniałych rodziców, którzy stoczyli życiową batalię o to, by rozwinęła swoje możliwości. Nie jest upośledzona intelektualnie, kocha dzieci i świetnie sprawdza się podczas zajęć z maluchami. – Prowadziłam zajęcia plastyczne, zabawy integracyjne. Marzy mi się praca terapeutki zajęciowej, żeby pomagać dzieciom. Byłam na kilku różnych stażach, jednak dotąd nie znalazłam stałej pracy – mówi Dominika. Wielu rodziców ubolewa, że praca to wciąż marzenie, choć osoby z zespołem Downa często mogą ją podejmować z powodzeniem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama