Nowy numer 42/2019 Archiwum

Postanowienia

Jak rozśmieszyć Pana Boga?

To wcale nie jest trudne. Podobno wystarczy Mu powiedzieć o swoich planach...

Sam uśmiecham się nieraz, słysząc o postanowieniach. Pojawiają się one najczęściej na przełomie starego i nowego roku oraz u progu Adwentu i Wielkiego Postu. Przypominają trochę Ezopową bajkę o lisie, który o wschodzie słońca spoglądając na swój cień, postanowił zjeść na obiad całego wołu. W południe, gdy słońce stało wysoko, znów rzucił okiem na swój cień i uznał, że mysz, jako posiłek, też mu wystarczy.

Zachęcano nas do postanowień w latach formacji seminaryjnej.
- Ale muszę być realne do spełnienia - upominał ojciec duchowny. A myśmy sobie dworowali, że w takim razie najlepiej w Adwencie obiecać sobie, że nie będzie się pływać kajakiem.

Wiele lat później doświadczyłem spotkania z kolegą, który na czas postu odstawiał w zaświaty zwyczaj codziennej puszki piwa do poduchy. Pamiętam, jak z upływem pasyjnych tygodni cieszył się ze zbliżającej się chwili powrotu z Rezurekcji, po której będzie można wreszcie zaspokoić pragnienie dwóch szklanek złotego płynu z gorzkimi bąbelkami. Żeby chociaż policzył, ile pieniędzy nie wydał na to piwo w ciągu czterdziestu dni i jakoś utopił te środki w miłosierdziu...

Tak właśnie post traktowali starożytni i dawni chrześcijanie: zaoszczędzone na jedzeniu czy używkach pieniądze doskonale nadawały się na jałmużnę. A gdy jedno i drugie podlane zostało sosem pokornej modlitwy, stół Pański zastawiony był aż po brzegi.

Z dyskretnym przymrużeniem oka podchodziłem do kwestii sezonowych postanowień, kiedy na początku marca, na internetowej tablicy przeczytałem krótki wpis jednej ze znajomych czytelniczek:
- Okej, Słodziaki, do zobaczenia za czterdzieści dni. W Wielkim Poście nie będę tu zaglądać, bo chcę poświęcić więcej czasu na modlitwę.

No tak. Dojrzewamy w wierze. Może ubywa nam ludzi w kościele, ale za to ci, co pozostają, są coraz bardziej dojrzali i świadomi. A takie plany i obietnice, wciąż wywołują uśmiech na twarzy Pana Boga. Ale inny, niż wcześniej.
- Teraz Najwyższy nie śmieje się z ciebie, tylko się do ciebie uśmiecha - napisałem w komentarzu.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • Dremor
    18.03.2019 16:42
    Ja zawsze humorystycznie spoglądam na facebookowe wpisy znajomych przy okazji Adwentu i Wielkiego Postu. Zwykle są to wpisy o treści "do zobaczenia za 40 dni, bo mam postanowienie, że nie będę używać Facebooka w Wielkim Poście". Tylko, że cała fejsbukowa aktywność tych znajomych ogranicza się do tych dwóch wpisów w roku :)
    doceń 0
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL