Nowy numer 41/2019 Archiwum

Arturku, ratuj!

Kiedy kończyli studia ogrodnicze, Agata napisała pracę o produkcji drzewek jabłoni odmian Gloster i Elstar. Artur – identyczną, ale o gruszach. Potem w ich domu pojawiły się Oliwia, Jagoda, Kalina, Jaśmina, Malwina oraz Mikołaj i Michał. Dziś specjaliści od drzewek i innych roślin opiekują się… DRWaL-em.

Zaczęło się w 2014 roku, kiedy Małgorzata i Roman Bieliccy, razem z ks. Tomaszem Gorczyńskim, diecezjalnym duszpasterzem rodzin, zaprosili do bielskiej katedry św. Mikołaja na pierwsze bielsko-żywieckie spotkanie DRWaL-a – Duszpasterstwa Rodzin Wielodzietnych albo Licznych. Trzecie, w żywieckiej konkatedrze, przygotowali już ich następcy – Agata i Artur Markowscy z Wilamowic.

Dzięki życzliwości ks. Piotra Koniecznego, proboszcza w Hałcnowie, czwarte i piąte spotkanie DRWaL-a odbyło się już w tutejszej bazylice. W tym miejscu także w każdą pierwszą niedzielę (najbliższa – 3 marca) o 12.15 wielodzietne rodziny z całej diecezji spotykają się na Mszy św., a póżiej w domu parafialnym. Rodzice uczestniczą w swojej formacji, a dzieci wtym czasie przebywają na zajęciach prowadzonych przez hałcnowskie oazowiczki.

Agata i Artur doskonale wiedzą, czym jest wyprawa na kilkugodzinne spotkanie z gromadką dzieci. Na każde wydarzenie przygotowują gorący posiłek, a wraz z innymi małżeństwami – także słodki poczęstunek.

Ich rejs

Dziadek Agaty brał udział w powstaniu warszawskim, babcia też była warszawianką. Spotkali się we Wrocławiu, gdzie urodził się tato Agaty. Później wrócili do stolicy. Mama – góralka ze Szczyrku – urodziła się w Bielsku. Z tatą Agaty poznała się w Krakowie. – Rodzice studiowali, pracowali, a wychowywanie mnie wzięli na siebie dziadkowie. Zostałam wychowana w duchu patriotycznym, ale też w atmosferze odpowiedzialności za drugich. I to pewnie właśnie dziadek zapisał mnie do sekcji żeglarskiej warszawskiego KIK-u – opowiada Agata.

Artur wychowywał się na warszawskiej Pradze. On miał lat 23, a ona 18, kiedy spotkali się w Zielonce, podczas przeładunku łódki przed rejsem na Mazury. – Żona od razu zwróciła na mnie uwagę. Ja ją zauważyłem dopiero na rejsie – opowiada Artur. – Widziałem, jak jakaś tam podfruwajka biegała i dyrygowała tymi chłopami. Co mnie w niej urzekło? Obiadki, które przygotowywała.

– Dopiero co wrócił z wojska, więc mu wszystko smakowało – Agata puszcza oko. Na niej zrobiła wrażenie jego siła spokoju i opanowanie w każdej sytuacji.

Parą zostali od razu. Agata skończyła szkołę średnią i razem zdecydowali się na studia na wydziale ogrodniczym w Szkole Głównej Gospodarstwa Wiejskiego. Pobrali się na pierwszym roku, 10 kwietnia 1993 roku.

– Przez studia przeszliśmy razem lekko. Ja napisałam pracę: „Produkcja dwuletnich drzewek jabłoni na podkładkach różnej grubości: odmiana Gloster i Elstar”. A Artur miał taki sam temat, tylko dotyczący grusz – opowiada Agata.

Nowy dom

2 lipca 1997 roku Agata obroniła magisterkę, a 20 sierpnia urodziła się ich pierwsza córka – Oliwka. Kiedy skończyła dwa lata, Agata rozpoczęła pracę w centrum ogrodniczym, a Artura wciągnęło życie korporacyjne. Rzadko się widywali.

– Moja babcia Helenka z Bielska-Białej po śmierci najbliższych nie chciała mieszkać sama. A że nam już obmierzła Warszawa i jej rytm życia, babcia zaproponowała, żebyśmy się do niej sprowadzili.

Artur jeszcze przez 1,5 roku dojeżdżał codziennie z Bielska do pracy do Warszawy. Wystarczyła jednak jedna wizyta u kardiologa. Definitywnie postanowili układać sobie życie w Beskidach.

Choć babcia zmarła w 2007 roku, rodzina się powiększała. Z rodzicami tworzyli ją: Oliwia urodzona w 1997, Jagódka z 2003, Mikołaj z 2004, Kalinka z 2005, Jaśmina z 2009 i Malwina z 2010 roku.

Postanowili sprzedać mieszkanie babci i poszukać domu. Znaleźli go w Wilamowicach, gdzie zamieszkali w sierpniu 2011 roku. W grudniu tamtego roku przyszedł na świat ich najmłodszy syn, Michał.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL