GN 28/2019 Archiwum

Szczęśliwe miejsce: Rudzica

Pod koniec minionego roku dwa wydarzenia pokazały jak w soczewce szczególną więź tej lokalnej społeczności. I choć na pozór dotyczyły odległych od siebie dziedzin życia – sztuki i sportu – towarzyszyło im niezwykłe zainteresowanie niemal wszystkich mieszkańców.

Najpierw tłumy pojawiły się na projekcji filmu, w którym przewodnikiem po rudzickim świecie był tutejszy poeta Juliusz Wątroba. Tytuł filmu: „Szczęśliwe miejsce, które ma poetę...”, zapowiadał, że bohaterem będzie nie tylko wybitny twórca, ale także zbiorowość, wśród której rozkwitał jego talent.

Nie mniejsze zainteresowanie towarzyszyło kilka tygodni później otwarciu nowej siedziby Klubu Sportowego Rudzica, w którym, oprócz wygodnego zaplecza dla młodych zawodników, znalazło się miejsce na profesjonalną salę treningową do gry w boccię (dyscyplina paraolimpijska, która ma w Rudzicy świetnego reprezentanta: mistrza Europy Damiana Iskrzyckiego). Tutaj także będą mogli się spotykać niepełnosprawni z całej okolicy.

Duma i szczęście poety

O dorobku i artystycznych poszukiwaniach Juliusza Wątroby pisaliśmy już na łamach bielsko-żywieckiego „Gościa Niedzielnego”. Publikowaliśmy jego piękne wiersze, w których zachwycał wrażliwością na ludzki los i Bożą w nim obecność. Szczególnym tematem stał się jego literacki zapis zmagań z cierpieniem, walki o życie z chorobą nowotworową. Od tamtej pory poeta nie ukrywa, że odzyskane zdrowie i życie jeszcze mocniej każą mu cieszyć się z każdej chwili, dostrzegać jej urodę, nastrój. Z tą radością patrzy od nowa na to wszystko, z czego składa się jego życie, w tym również na swoje korzenie.

Film powstał w ramach grantu Fundacji Santander Bank Polska „Tu mieszkam, tu zmieniam”, przy wsparciu Urzędu Gminy w Jasienicy. Reżyserowała go Ewa Borysewicz, absolwentka ASP w Krakowie, kończąca studia reżyserskie na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Bohaterem jest poeta, którego portret powstaje podczas wędrówki przez Rudzicę, odwiedzin u sąsiadów, codziennych pogawędek czy udziału w lokalnych wydarzeniach religijnych lub kulturalnych. W ten sposób powstał również drugi portret – obraz życia i porządku, którym kierują się członkowie rudzickiej społeczności.

– Film jest sposobem zatrzymania tego, co dla nas wszystkich bliskie i ważne: tych ludzi, których spotykamy, tych pejzaży z widokiem na nasze góry, a z drugiej strony na Śląsk. Tu widać pogrzeb, a tam kwietniową procesję do św. Wendelina. Ja, chodząc po Rudzicy, widzę ludzi, których tu już dawno nie ma, ale oni wciąż są w mojej pamięci. Chodzi o to, żebyśmy się ze sobą spotykali, żebyśmy się mogli sobą cieszyć, wymieniając się tym, co w nas dobre, bez zawiści i zazdrości – mówił pan Juliusz podczas premierowej projekcji filmu.

Chwilę później na ekranie widać jego pełną niezwykłych przystanków wyprawę po Rudzicy, widać pogodną zadumę nad obieranymi w sierpniowym słońcu jabłkami i żywiołową radość przed galerią Floriana Kohuta, podczas obchodzonego tylko tutaj Święta Stracha Polnego. Padają słowa zwyczajne i pełne głębokiej życiowej mądrości, wypowiadane mimochodem, przy zaplataniu warkocza czy głaskaniu kota.

Wśród nich rozbrzmiewa najcenniejsza, a zarazem najprostsza recepta, którą podzieliła się doświadczona wyjątkowo trudnymi przeżyciami Aniela Gawlas. Tłumaczy ona krótko: – Trzeba tak żyć, żeby sobie nawzajem nie uprzykrzać.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL