GN 41/2019 Archiwum

Z Królową w świat

Bardzo chcieli, by Maryja poprowadziła ich do Jezusa. I nie spodziewali się, że zaprowadzi ich w tak dalekie strony. Dzieła, które zapoczątkowali w kręgu Apostolstwa Dobrej Śmierci w Beskidach, teraz rozwijają tysiące kilometrów za granicami Polski: w dalekiej Tanzanii, a także na Ukrainie i w Czechach.

Zaczęło się od wytrwałej modlitwy i przekonywania wszystkich wokół, że adwentowe radosne oczekiwanie na narodziny Syna Bożego naprawdę niewiele się różni od tego, czym żyją ludzie zatroskani o dobrą śmierć. – Przecież chodzi o to, byśmy na co dzień tak żyli, żeby miejsce lęku przed śmiercią zastąpiła nadzieja na spotkanie z Panem Jezusem w niebie i radość z tego spotkania – tłumaczyli każdemu, kto w popłochu uciekał przed refleksją na temat dobrej śmierci.

I stopniowo rosła liczba parafii, w których rozwijały się wspólnoty ADŚ. Dziś jest ich w naszej diecezji ponad 70. Trudno policzyć, ile wspólnot w ciągu tych ostatnich dwudziestu sześciu lat powstało także w sąsiednich diecezjach dzięki zaangażowaniu zelatorek, z diecezjalną zelatorką Lidią Wajdzik na czele.

Uczyli się, jak coraz lepiej żyć. Na tej drodze wielką modlitwą otaczali od wielu lat życie dzieci nienarodzonych i pracę misjonarzy na różnych kontynentach. Skoro opiekę duchową nad ADŚ sprawują Misjonarze Świętej Rodziny, nie mogło być inaczej. Przy okazji wszystkich dni skupienia, rekolekcji, spotkań opłatkowych czy organizowanych od 13 lat nocnych czuwań w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach zbierali ofiary na potrzeby misji.

– To w Łagiewnikach postanowiliśmy podziękować Bogu Miłosiernemu za to, że możemy zanosić nasze modlitwy i prosić o łaskę zbawienia dla wszystkich ludzi. Zwierzyliśmy się rektorowi łagiewnickiego sanktuarium, a dziś biskupowi nominatowi ks. dr. Franciszkowi Ślusarczykowi z zamiaru ofiarowania okazałej monstrancji do bazyliki. Wtedy usłyszeliśmy: – Lepiej będzie, jeżeli zbudujecie Panu Jezusowi domek w budowanej właśnie świątyni Matki Bożej Dziewicy Zwycięskiej – Królowej Różańca Świętego w Shirati w Tanzanii. I tak zrobiliśmy: z naszych ofiar udało się zakupić tabernakulum oraz inne elementy wyposażenia prezbiterium – mówi Lidia Wajdzik.

Maryja zaprasza

Szczególnym rysem bielsko-żywieckiej wspólnoty ADŚ stała się też wielka miłość do Królowej Różańca Świętego z Pompejów. Nowenna Pompejańska, nazywana nowenną nie do odparcia, z odmawianymi przez 54 dni wszystkimi częściami Różańca Świętego, szybko zyskiwała kolejnych zwolenników. Tę wytrwałą modlitwę różańcową, zapoczątkowaną przez bł. Bartolo Longo, podejmowali coraz liczniej. Przed obrazem z Pompejów gromadzili się w sanktuarium św. Jana Sarkandra na Kaplicówce, a potem w skoczowskim kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła na inspirowanych nowenną nabożeństwach pompejańskich. Kolejnym krokiem były pompejańskie nabożeństwa 15 sobót, a także poprzedzające odpusty ku czci MB Różańcowej różańcowe adoracje Najświętszego Sakramentu: Święte Noce Modlitwy.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL