Nowy numer 42/2019 Archiwum

Z bukietami na ratunek

Nie ma takiego talentu, którego nie dałoby się wykorzystać dla dobra prac remontowych 500-letniego kościoła w Głębowicach. I nawet najlepsi konserwatorzy zabytków nie daliby sobie rady bez pań: Asi, Uli, Anety, Agnieszki, Ani, Renaty, panów: Stanisława, Adama, Bogdana i całej rzeszy głębowiczan!

Głębowicka perła ukryła się w gęstwinie drzew. To jeden z najcenniejszych zabytków Małopolski: 500-letni kościół Matki Bożej Szkaplerznej, który łączy drewnianą konstrukcję nawy z 1518 r. z murowanym prezbiterium i kaplicami z 1931 r.

Od 2013 r. w świątyni trwają gruntowne prace konserwatorsko-restauracyjne. Udaje się je realizować dzięki dotacjom Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, małopolskiego konserwatora zabytków oraz pieniądzom unijnym. Ofiarna, ale niewielka wspólnota (licząca około 1350 parafian), prowadzona przez ks. Krzysztofa Błachuta, nie byłaby w stanie sama podołać kosztownym pracom. Mieszkańcy robią jednak wiele, by parafialny wkład do puli przeznaczonej na prace był jak najhojniejszy. Temu służył także tegoroczny piknik parafialny, przygotowany w uroczystość Wniebowzięcia NMP, połączony z regionalnym konkursem „Bukiet ziela”. Dochód z festynu został w całości przekazany na remont kościoła.

Zioła na początek

Wszystko zaczęło się przed siedmioma laty od… konkursu na „Bukiet ziela”. – Zależało nam na tym, żeby odrodzić tę tradycję, bo coraz mniej osób przynosiło do kościoła bukiety ziół w święto Matki Bożej Zielnej – mówi Urszula Babińska. – Dziś w kościele na żadnej ze Mszy św. nie brakuje okazałych wiązanek. Na konkurs parafianie przynieśli 69 bukietów: 33 wykonały dzieci, 36 – dorośli. Wszystkie zasłużyły na równorzędną pierwszą nagrodę!

Głębowicki bukiet rządzi się swoimi zasadami: muszą w nim być zioła o charakterze leczniczym, m.in. mięta, kopytnik, macierzanka, melisa, a także wszelkie trawy, floksy, mieczyk, nawłoć, wrotycz, hortensja, gipsówka, zboża czy jabłko i makówki. Całości dopełniają cynie, astry, kalina lub jarzębina.

Parafianie przynosili swoje bukiety na konkurs, a wokół kościoła stanęły stoiska z mnóstwem przygotowanych atrakcji. Wśród piknikowych niespodzianek były: zwiedzanie kościoła z przewodnikiem, koncerty zespołu Emaus z Wysokiej i głębowickiej Amatorskiej Orkiestry Dętej, wystawa prac plastycznych Patrycji Mrozik. Były też stoiska z miodem, słodyczami, watą cukrową, domowymi ciastami, napojami, prażonymi – zwanymi gdzie indziej duszonkami, swojskim chlebem ze smalcem, wędzonymi rybami: karpiem i leszczem czy smażonym sumem. Nie zabrakło zabawy fantowej, studia fryzjersko-kosmetycznego, kącika zabaw dla dzieci z „Fabryką radości” i warsztatów pozłotniczych.

Chodzi o wspólnotę

– Z roku na rok w piknik angażuje się coraz więcej osób i z tego najbardziej się cieszymy – mówi Joanna Zygmunt, prezes Stowarzyszenia Ziemi Głębowickiej, koordynatorka pikniku. – Tegoroczne wydarzenie było wyjątkowe. Towarzyszyły mu ważne okazje – 500-lecie kościoła i 100. rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości. Dodatkowo piknik wpisał się w program lokalnych targów turystycznych „Doliny Karpia”. Po raz pierwszy pomagamy także w inny sposób – nasze pielęgniarki zachęcały do zarejestrowania się w banku dawców szpiku kostnego fundacji DKMS.

Kto chciał, mógł zaangażować się w przygotowanie zabawy. Mieszkańcy starali się, by każdy, kto odwiedzi piknik, czuł się tu jak w najlepszej rodzinie. – Zebrane podczas imprezy pieniądze zasilą konto remontu, ale nie to było najważniejszym naszym celem – dodaje Joanna Zygmunt. – Chcieliśmy, żeby ludzie przyszli, razem świętowali, porozmawili; żebyśmy stanowili jedność. Wspólnota – to nasz główny cel.

Jedną z największych atrakcji okazało się zwiedzanie kościoła z przewodnikiem – Urszulą Babińską, głębowiczanką i pasjonatką historii świątyni i tradycji związanych z miejscowością. – Nie jestem historykiem, ale historia mojej miejscowości, ciekawostki związane z postaciami, których życie miało wpływ na nasze dzieje, to moja pasja i chęć ratowania tego, co jest spuścizną naszych przodków – mówi przewodniczka, która opowiedziała zwiedzającym, jakie prace czekają jeszcze konserwatorów. – Bardzo byśmy chcieli, by udało się jak najwięcej zrobić do 28 października, kiedy to razem z bp. Romanem Pindlem będziemy świętować 500-lecie kościoła.

Joanna Zygmunt i Urszula Babińska pracują także nad spektaklem o historii kościoła i parafii (sięgającej XIV w.), który będzie towarzyszył uroczystości. Chcą w to przedsięwzięcie zaangażować wszystkie pokolenia.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL