Bożena Mika i Sabina Stasica, wolontariuszki żywieckiego Hospicjum św. Faustyny, nie kryją: idą na Jasną Górę, bo są głodne. Głodne Eucharystii, Boga – odnajdywanego w drugim człowieku, we wspólnocie. – Każda pielgrzymka to umocnienie. Żyję od pielgrzymki do pielgrzymki – nie waha się powiedzieć Bożena, a Sabina dodaje: – To czas doświadczenia Boga – w byciu sam na sam, ale przede wszystkim w drugim człowieku. Zaczyna się od uśmiechu, wzajemnej pomocy, radości, wspólnego śpiewu, modlitwy…
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








