Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Bielsko-Żywiecki

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O DIECEZJI
    • Historia
    • Biskupi
    • Parafie

Najnowsze Wydania

  • GN 16/2026
    GN 16/2026 Dokument:(9673311,Mocny głos kapitana Glovera)
  • GN 15/2026
    GN 15/2026 Dokument:(9662601,Widziałem lwa i kipiące życie)
  • GN14/2026
    GN14/2026 Dokument:(9651710,Nasz piękny chrześcijański ekskluzywizm)
  • GN 13/2026
    GN 13/2026 Dokument:(9641462,Bój chwalebny, niezrównana walka)
  • GN 12/2026
    GN 12/2026 Dokument:(9630833,Nad wodą i pod wodą)
bielsko.gosc.pl → Wiadomości z diecezji bielsko-żywieckiej → Na rowerach przez La Salette i Rzym do domu

Na rowerach przez La Salette i Rzym do domu przejdź do galerii

Chlebem, solą i... jajecznicą powitali dziś w Rajczy najbliżsi i przyjaciele rowerowych pielgrzymów projektu "Rozkręć wiarę", którzy przez miniony miesiąc wspinali się przez alpejskie przełęcze do La Salette, a następnie dojechali do Rzymu.

Rowerzyści RW, którzy jako ostatni wrócili z wyprawy przez Alpy do La Salette i Rzymu - w Rajczy  
Rowerzyści RW, którzy jako ostatni wrócili z wyprawy przez Alpy do La Salette i Rzymu - w Rajczy
Urszula Rogólska /Foto Gość

Dzisiaj przed południem rowerzyści żywieckiego projektu "Rozkręć wiarę" zakończyli swoją ósmą wyprawę. 23 lipca wyruszyli z Żywca, by pokonać dziesięć alpejskich przełęczy i dojechać do sanktuarium Matki Bożej w La Salette. Tutaj dotarli 10 sierpnia. Po krótkim odpoczynku część ekipy wyruszyła w dalszą drogę, by przez Lazurowe Wybrzeże dotrzeć 18 sierpnia do Rzymu. Na trasie towarzyszyły im trzy zmieniające się samochodowe ekipy wsparcia technicznego. Ostatnia przywiozła czwórkę zdobywców Rzymu dziś rano - najpierw do Rajczy, gdzie na wszystkich czekali najbliżsi Mariana Butora, nestora żywieckich wypraw, i gdzie inicjator pomysłu ks. Grzegorz Kierpiec sprawował ostatnią wyprawową Mszę św., a następnie do Żywca.

W tym roku, w grupie rowerzystów z ks. Kierpcem jechali wyprawowi debiutanci: 17-letni Patryk Rus, Wiktoria Bazylińska, która podczas wyprawy, 20 sierpnia skończyła 18 lat, a także Rafał Napierała, Szczepan Kierpiec oraz uczestnicy poprzednich wypraw: Adrianna Wisła, Marian Butor, Maciej Urbaniec, Szymon Gach, Marcin Tomaszek, Marcin Kwaśny. W ekipach samochodowych towarzyszyli im: Witold Urbaniec - tata Maćka - i jego starszy brat Mateusz. W drugiej - rodzeństwo Barbara i Mariusz Marek i w trzeciej - rodzice i siostra Szymona Gacha: Hubert, Monika, Zuzanna oraz jego dziewczyna Weronika Wilczak.

Danuta Butor z chlebem i solą - obok ks. Grzegorz Kierpiec i Marian Butor z RW   Danuta Butor z chlebem i solą - obok ks. Grzegorz Kierpiec i Marian Butor z RW
Urszula Rogólska /Foto Gość

Przez cały miesiąc, w każdym miejscu, z rowerowymi pielgrzymami była obecna Księga Intencji. Przed wyjazdem wpisywali się do niej mieszkańcy wielu rejonów naszej diecezji. Na trasie pojawiały się kolejne prośby - osób, które rowerzyści spotykali na szlaku - wpisywane w wielu językach. W intencji próśb z księgi rowerzyści modlili się zwłaszcza podczas Mszy św. na dwóch przełęczach - Hochtor i Stelvio - oraz w La Salette i na Monte Cassino. Początkowy plan sprawowania Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Rzymie trzeba było skorygować - sprawowanie tam Mszy św. okazało się niemożliwe.

Niebawem księga trafi do sióstr klarysek od Wieczystej Adoracji w Kętach. To właśnie klauzurowe siostry towarzyszyły pielgrzymom w szczególny sposób przez całą drogę - przede wszystkim modlitewnie. Ale rowerzyści chcieli podziękować także za ich posługę w 100-lecie śmierci założycielki klasztoru. Matki Marii Walentyny Łempickiej. Zbierali również ofiary na remont potrzebującego pilnego remontu obiektu. Dzięki ofiarom składanym przez wpisujących się do Księgi Intencji, udało się zebrać ok. 8 tys. zł.

Rowerzyści na Placu św. Piotra w Rzymie   Rowerzyści na Placu św. Piotra w Rzymie
Ekipa RW

Dziś, podczas wymarzonego posiłku przygotowanego dla uczestników wyprawy przez Danutę Butor, żonę Mariana, dzielili się swoimi przeżyciami z wyprawy:

- Pierwsze wrażenia? Było bardzo trudno. Była to najtrudniejsza z dotychczasowych ośmiu wypraw - mówi ks. Grzegorz Kierpiec. - Góry, przełęcze - trzeba było mieć naprawdę dużo siły i fizycznej i psychicznej,  bo widząc przed sobą potężną górę z mnóstwem zakrętów, można było zwątpić. Gratuluję całej grupie, że nikt nie zrezygnował. Na słowa, że towarzyszy nam samochód, że można skorzystać z pomocy, wszyscy reagowali oburzeniem i twardym "Nie!". Jeżdżąc na miesięczne i dłuższe wyprawy wiemy, że radość z jazdy na rowerze trwa może przez tydzień. Później na czoło wychodzą inne wartości - że to pielgrzymka, że ma być ciężko, ma boleć. Usłyszałem kiedyś takie zdanie, żeby pozwolić, by droga nas zraniła. Kiedy jest ból, wiemy, że on przyniesie owoce. A Pan Bóg i tak zawsze daje rekompensaty - choćby krajobrazowe… Kryzysy są cały czas. Ale one przechodzą i to jest najpiękniejsze. Jeśli później spotyka nas jakiś problem w życiu, to jest jak taka góra w czasie naszej wypraw - trud pokonywania jej wynagradza widok. Każda góra się kiedyś kończy i jest… zjazd.

Msza św. w Alpach   Msza św. w Alpach
Ekipa RW

- Fakt - to była i dla mnie najtrudniejsza wyprawa spośród wszystkich, w których do tej pory brałem udział - mówi  54-letni Marian Butor. - Dzieliła się na dwa etapy - pierwszy z Żywca do La Salette i drugi - do Rzymu. Pierwsze wrażenie, które rekompensowało wszelki wysiłek - przepiękne krajobrazy i samo La Salette. Chyba najpiękniejsze miejsce na świecie… Jak każda wyprawa, ta również pokazała mi jaką siłę w pokonywaniu trudów daje obecność innych ludzi, całej grupy. Czasem wystarczyło jedno słowo, prosty gest, świadomość, że ktoś jest blisko, że skoro ktoś przede mną pokonał taką czy inną trudność, też się z nią mogę z powodzeniem zmierzyć…

- Dla mnie najtrudniejszy był… pierwszy dzień. Mieliśmy do pokonania 180 km i 2 tys. metrów przewyższeń - opowiada Maciej. - Jechało mi się bardzo ciężko. Myślałem nawet, żeby się wycofać, bo skoro pierwszego dnia jest już tak źle…? Wieczorem okazało się, że całą drogę jechałem "na flaku". W tylnym kole miałem ciśnienie pół bara. Od drugiego dnia było już zdecydowanie lepiej. Na pewno wyprawa – zwłaszcza jej alpejski odcinek - wymagała przekroczenia jakichś barier psychicznych. Patrzyłem na znaki, pokazujące wysokość na jakiej byliśmy - ile zakrętów, ile metrów do celu. Kiedy wartości malały, jechało się świetnie, ale kiedy było ciężko, a tu znak, że do celu na przykład 900 metrów w górę, trzeba było walczyć ze sobą.

« ‹ 1 2 › »
Powrót rowerzystów RW z La Salette i Rzymu

Foto Gość DODANE 23.08.2018 AKTUALIZACJA 23.08.2018

Powrót rowerzystów RW z La Salette i Rzymu

Po miesięcznej wyprawie, rowerzyści żywieckiego projektu "Rozkręć Wiarę", którzy przez alpejskie przełęcze jechali do sanktuarium maryjnego w La Salette, a następnie (w mniejszej grupie) przez Lazurowe Wybrzeże do Rzymu, wrócili dziś do domów.​ Pierwszy przystanek i poczęstunek czekał na nich w Rajczy. Tutaj gościnę powitalną przygotowali im najbliżsi Mariana Butora. Zdjęcia: 1-10 - Urszula Rogólska, 11-70 - ekipa RW.  

Urszula Rogólska

|

GOSC.PL

publikacja 23.08.2018 21:19

0 FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • "ROZKRĘĆ WIARĘ"
  • KLARYSKI
  • KLARYSKI OD WIECZYSTEJ ADORACJI
  • LA SALETTE
  • PIELGRZYMKA ROWEROWA
  • RAJCZA
  • ROZKRĘĆ WIARĘ
  • RW
  • WYPRAWA ROWEROWA
  • WYPRAWA ROWEROWA RW

Polecane w subskrypcji

  • Szlakiem Janowych listów. Ruszamy śladami Kościołów Apokalipsy
    • z bliska
    • Szymon Babuchowski
    Szlakiem Janowych listów. Ruszamy śladami Kościołów Apokalipsy
  • Dlaczego wracają do Kościoła? O chrzcielnym fenomenie w krajach zlaicyzowanego Zachodu
    • Kościół
    • Tomasz Rowiński
    Dlaczego wracają do Kościoła? O chrzcielnym fenomenie w krajach zlaicyzowanego Zachodu
  • Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
    • Rozmowa
    • Franciszek Kucharczak
    Niezdrowa edukacja. Dlaczego nie należy ufać zapowiedziom Barbary Nowackiej?
  • Włosi mają jeszcze gorzej… Czterokrotny mistrz świata nie zakwalifikował się na trzeci mundial z rzędu
    • Świat
    • Maciej Legutko
    Włosi mają jeszcze gorzej… Czterokrotny mistrz świata nie zakwalifikował się na trzeci mundial z rzędu

E-sklep

  • Nowości
  • Książki
  • Pozostałe
  • Gość Extra nr 01/2026
    Gość Extra nr 01/2026 Święty Franciszek. Pierwszy stygmatyk
  • Gość Extra nr 03/2025
    Gość Extra nr 03/2025 Biblia Stary Testament
  • Gość Extra nr 04/2025
    Gość Extra nr 04/2025 Biblia. Nowy Testament.
  • Księga fałszerstw Franka Fałszerza
    Księga fałszerstw Franka Fałszerza
  • Kościół ostatnich ławek
    Kościół ostatnich ławek
  • Radykalni
    Radykalni
  • Arka (gra planszowa)
    Arka (gra planszowa)
  • Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
    Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
  • Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
    Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X