Nowy numer 33/2018 Archiwum

Cała klasa ministrantów

Ponad 2800 km dróg łączy maleńką parafię na Śląsku Cieszyńskim z dużym miastem pielgrzymkowym w hiszpańskiej Galicji. Od wieków łączy je także wstawiennictwo wielkiego Apostoła.

Solidna laska, drogowskaz z symbolem muszli i… pielgrzymie sandały witają wszystkich przybywających do XV-wiecznego kościoła św. Jakuba w Simoradzu niedaleko Skoczowa. To członkowie parafialnego Bractwa Jakubowego zadbali o to, by każdy wiedział, że znalazł się na trakcie jednej z najsłynniejszych tras pielgrzymkowych Europy – Szlaku św. Jakuba. Licząca około 870 mieszkańców simoradzka parafia należy do najstarszych na Śląsku Cieszyńskim.

– Różne bywały koleje losu naszego kościoła w jego długiej historii. Po przejęciu go przez protestantów w czasie reformacji, parafia została reerygowana w 1980 r. – tłumaczy jej administrator ks. Marek Kulig. Współczesna historia parafii zaczęła się na dobre od osoby ks. Antoniego Basztona, który objął ją w 1966 r. – Włożył gigantyczną pracę w odnowę kościoła, budowę probostwa i domu katechetycznego – dodaje ks. Kulig. – We wspomnieniach parafian zapisał się jako człowiek wymagający, ale bardzo szanowany. W tej jakubowej parafii kilkanaście lat temu ożyły pielgrzymie tradycje. Odwiedzają ją pątnicy pokonujący polskie szlaki św. Jakuba, jak i ci zmierzający do grobu apostoła w hiszpańskim Santiago de Compostela. O pielgrzymie tradycje troszczy się Bractwo Jakubowe. Co tydzień jego członkowie spotykają się na swojej formacji, połączonej z katechezą dla dorosłych. Każdego 25. dnia miesiąca (poza grudniem) przygotowują czuwania ku czci św. Jakuba. Składa się na nie nabożeństwo o 17.00, Msza św. i procesja z figurą apostoła, wykonana przez parafianina Bogusława Żbela. – Bractwo to ludzie, na których zawsze można liczyć – przyznaje duszpasterz. – Zawsze wspierają duszpasterza. W niedzielę 29 lipca o 11.00 parafia będzie miała swój główny odpust. Świętowaniu będzie towarzyszył kiermasz słynnych kołaczy jakubowach. Parafianie z zaangażowaniem wspierają ofiarami naukę dwóch kleryków ze Sri Lanki. Wśród parafialnych wspólnot są także Apostolstwo Dobrej Śmierci, róże różańcowe i bardzo aktywna grupa młodzieżowa. – Łącznie w parafii – w Simoradzu i Iskrzyczynie – mieszka około 60 dzieci w wieku szkolnym. Do bierzmowania w tym roku przystąpiło 17 osób. To garstka, która jest wielką radością kapłańską – mówi ks. Kulig. – Niedawno była tu klasa pierwszokomunijna, w której uczyło się dwóch chłopców. I obaj byli ministrantami! Po każdej I Komunii Świętej większość chłopców dołącza do służby liturgicznej, którą opiekuje się Łukasz Neniczka. Także dzieci i młodzież tworzą scholę oazowo-dziecięcą, prowadzoną przez ks. Kuliga i organistę Mateusza Gabzdyla. Kiedy ostatnio bierzmowana młodzież wypełniała ankietę, czy po przyjęciu sakramentów chcą dalej uczestniczyć w życiu parafii, tylko jedna osoba odmówiła. Dla młodych, którzy rozpoczynają naukę w szkołach średnich, to czasem jedyna okazja, by zobaczyć się z rówieśnikami. Sami zaproponowali, by spotykać się raz w miesiącu przy parafii. Chcą oglądać filmy religijne, razem się modlić, przygotowywać liturgię słowa podczas młodzieżowych Mszy św., ale i… grać w planszówki! Wśród parafian, którzy służą z oddaniem innym i wspierają duszpasterza, są także m. in. szafarz Najświętszego Sakramentu Tomasz Nawrat i rodzina Rusinów – tata Mirosław animuje działania Bractwa Jakubowego, mama Dorota jest członkiem rady parafialnej, a córka Kinga prowadzi spotkania młodzieży. – Jestem też bardzo wdzięczny Barbarze Śniegoń za jej ofiarną pomoc wobec śp. ks. prałata Józefa Śliża, emerytowanego proboszcza z Wapienicy, który niemal do końca swoich dni wspierał mnie tutaj w duszpasterstwie – zaznacza ks. Kulig. Wśród parafialnych nabożeństw, które zakorzeniły się już w Simoradzu, są także nabożeństwa fatimskie. Przed rokiem, w 100. rocznicę objawień Matki Bożej w Fatimie, parafianie postawili na placu kościelnym okazałą figurę Maryi.

Okiem proboszcza

Ks. Marek Kulig, administrator w Simoradzu od 2016 r. – Co niedzielę o 9.30 w simoradzkim kościele zapraszamy na Mszę św. w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego. Kiedyś przeczytałem „Ducha Liturgii” kard. Ratzingera i to skłoniło mnie do nauki „starej Mszy św.”. Jest wiele osób, które szukają tej formy. Przyjeżdżają tu mieszkańcy Raciborza, Skoczowa, Międzyświecia, Bielowicka, Łaz, ale i turyści odpoczywający w Wiśle czy Ustroniu. Coraz liczniej przychodzą także simoradzcy parafianie. Tym serdeczniej zapraszam wszystkich w niedzielne poranki do Simoradza.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma