Nowy numer 43/2020 Archiwum

Papieskie kilometry

W tym roku integracyjny maraton stowarzyszenia „ADA” odbywał się już nie tylko na bielskim basenie Troclik, ale także na pływalni w Kozach i w... Niemczech, USA, Anglii, Szkocji, Hiszpanii, Korei, Rumunii.

Po czterech latach mieli za sobą dystans ponad 2,5 tys. km. Do tego trzeba dodać tegoroczny wynik: łącznie 600 pływaków przez 24 godziny pokonało 887 km! To rekordowy rezultat. Każdy zawodnik otrzymywał pamiątkowy dyplom z logo maratonu „Płyniemy do Rzymu”, biało-czerwoną opaskę i czekoladę. Tak zakończyła się czwarta edycja maratonu, czyli liczony łącznie z pierwszą sztafetą piąty pływacki hołd dla św. Jana Pawła II. Jego uczestnicy i organizatorzy jednak nie w numeracji czy statystykach widzą jej największą wartość. – Nam chodzi o to, żeby rodzinnie i radośnie uczcić rocznicę kanonizacji św. Jana Pawła II. Dlatego w tym roku towarzyszyły nam jego słowa: „Sport powinien przede wszystkim sprawiać przyjemność i przynosić radość”, a pływanie rozpoczęły osoby niepełnosprawne, podopieczni naszego stowarzyszenia – tłumaczyła Elżbieta Tyczyńska, pomysłodawczyni i kierownik maratonu.

A prezes „ADY” Zofia Piotrowska dodała: – Najważniejsza jest integracja: to, że możemy wspólnie ponosić te trudy sportowe i razem się bawić. To nasz dar dla innych i nasza wielka radość... – Sport jest dziedziną, w której nasze dzieci mogą odnosić sukcesy, a pracują na nie rzetelnie. W naszej sekcji pływackiej mamy już 6 grup o różnym stopniu zaawansowania, a zajęcia odbywają się pod fachowym okiem instruktorów – wyjaśniała Janina Purgat, dyrektor „ADY” i działającego przy tym stowarzyszeniu pomocy osobom specjalnej troski Klubu Olimpiad Specjalnych. Do Rzymu płynął, kto mógł i... ile chciał. Wystarczyła jedna długość basenu (25 m), ale niektórzy zebrali ich po kilkadziesiąt. – Chętnych było tylu, że po raz pierwszy maratończycy pływali jednocześnie w Bielsku i w Kozach, gdzie dzięki zaangażowaniu dyrektora Konrada Hamerlaka i pracowników mogła się odbywać część maratonu. Płynęli także nasi przyjaciele, którzy akurat znaleźli się w różnych miejscach świata. W przyszłym roku być może dołączą pływacy na kolejnym basenie w naszej diecezji – zdradza E. Tyczyńska, dziękując patronom maratonu: bp. Romanowi Pindlowi i prezydentowi Jackowi Krywultowi oraz wszystkim, którzy pomogli w organizacji imprezy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama