Nowy numer 38/2021 Archiwum

Z Hałcnowa do Łagiewnik

Tylu cioć i wujków, ilu zyskali przez ostatnie sześć lat Emilka, Klara, Mikołaj, Matylda, Jeremiasz i Anielka, nie ma prawdopodobnie żaden z ich rówieśników. Bo na pielgrzymim szlaku z Hałcnowa do Łagiewnik najmłodszy pątnik staje się oczkiem w głowie pozostałych!

Mikołaj i Matylda

Podczas pierwszej pieszej pielgrzymki do Łagiewnik Marcelina i Łukasz Masłowscy – on jako pielgrzymkowy fotograf – szli we dwoje. Po roku tata szedł sam, bo miesiąc wcześniej, 22 marca, urodził się Mikołaj. W 2015 r. już wszyscy razem dziękowali w drodze za życie i zdrowie swojego synka. Podobnie jak rok wcześniej Gabriela, tak teraz Marcelina sprawdzała, jak to jest być mamą rocznego, ruchliwego dziecka na pielgrzymce. To nie był najłatwiejszy czas dla rodziców. Codziennie Mikołaj

Jeremiasz i Anielka

Dla Klaudii Chrzan – a od paru lat także jej męża – pielgrzymowanie do Łagiewnik i na Jasną Górę to stały element kalendarza. Od dwóch lat wędrowanie przybrało nieco inny kształt – bo są z nią maluchy – 1,5-roczny Jeremiasz i urodzona w lutym Anielka. Tata Rafał posługuje w grupie kierujących ruchem, ale wspiera Klaudię kiedy tylko to możliwe. – A ja się śmieję, że na pielgrzymce trudno dopchać się do własnego dziecka, bo tyle osób chce pomóc pchać wózek czy zająć się maluchem – mówi Klaudia. – I nie ma się czego obawiać: gdzie nakarmię dziecko, gdzie przewinę. Pomaga obecność pielgrzymkowych samochodów, a poza tym nie idziemy przez pustynię. Nie zdarzyło się nam, młodym mamom, żeby nie otworzono nam drzwi mijanych domów, kiedy prosiłyśmy o pomoc. Niektóre mamy potrzebują ciepłej wody czy chcą podgrzać posiłek dla dziecka – naprawdę nie ma z tym problemu. Zdarza się, że spotykam się z komentarzami: „Takie małe dziecko zabierać w drogę?”. Nie jesteśmy lekkomyślni. Przewidujemy różne warianty i jesteśmy na nie gotowi dla dobra dziecka. Ale po zeszłym roku jestem pewna: wystarczy się tylko odważyć wyruszyć. Ta życzliwość, z którą się spotykamy i którą sami okazujemy – procentuje. Nasze dzieci od pierwszych miesięcy życia przebywają wśród otwartych, dobrych ludzi. I same takie się stają…

 

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama