Nowy numer 42/2020 Archiwum

Po przeszczepie żyje się normalnie...

Na wiślańskim placu Hoffa spotkali się już po raz ósmy, a w sumie - doliczając warszawskie edycje biegu - pobiegli po raz dwunasty, aby promować ideę przeszczepu organów.

Jak przypominali na wstępie imprezy jej organizatorzy, celem jest też popularyzowanie sporządzania oświadczeń woli i świadomego oddawania narządów do przeszczepu. Aby z tym przekazem docierać do jak najszerszego grona odbiorców, od dwunastu lat zapraszają na wspólne bieganie gwiazd, osób po przeszczepach oraz osób wspierających tę kampanię informacyjną. Chcą też w ten sposób pokazać, że po przeszczepie można prowadzić normalne życie, uprawiać sport... Po przeszczepie żyje się normalnie...  

W tym roku całą akcję objął swoim patronatem prezydent Andrzej Duda, którego list z gratulacjami i pozdrowieniami odczytany został przed rozpoczęciem biegu.

W sztafecie uczestniczyły 63 trzyosobowe zespoły. Była uroczysta prezentacja, wspólna rozgrzewka, a chwilę później wyruszyli ulicami Wisły. Po przeszczepie żyje się normalnie...  

Ambasadorem tego działania jest znany sportowiec Przemysław Saleta, który kilkanaście lat temu oddał swoją nerkę, by ratować życie ciężko chorej córki. I to on otworzył pierwszą turę maszerujących z kijkami gwiazd: artystów, sportowców, naukowców, dziennikarzy. Za nim wędrowała m.in. mistrzyni świata Agnieszka Rylik, lekkoatleta Marek Plawgo, artysta-grafik Andrzej Pągowski, kajakarz Grzegorz Kotowicz, siatkarz Piotr Gacek, kabareciarz Mariusz Kałamaga, a także aktor i trener Tomasz Oświeciński, weteran rajdów Dakar Jacek Czachor, aktorzy: Jarosław Jakimowicz, Bartosz Obuchowicz, Marcin Mroczek i wielu innych. Po przeszczepie żyje się normalnie...  

Z kijkami na trasie maszerował też prof. Andrzej Chmura, jeden z najwybitniejszych polskich transplantologów, pracujący w Klinice Chirurgii Ogólnej i Transplantacyjnej Szpitala Klinicznego im. Dzieciątka Jezus w Warszawie.

Wśród uczestników Biegu po Nowe Życie byli też ci, którzy dzięki transplantacji wrócili do normalnego życia i czują się dobrze. Niektórzy mają za sobą kilka przeszczepów. Po przeszczepie żyje się normalnie...  

Kibiców na trasie nie brakowało, a w ustawionych tuż obok namiotach każdy chętny mógł zarejestrować się w banku dawców szpiku kostnego. Ten przeszczep skutecznie leczy choroby nowotworowe układu krwiotwórczego.

Można też było zapytać o oświadczenia osób, które chcą wyrazić zgodę na pobranie organów do przeszczepu. - To podstawa, by każdy z nas mógł zostać dawcą nowego życia. Wystarczy mieć przy sobie oświadczenie woli, zawierające zgodę na pobranie naszych narządów na wypadek śmierci - tłumaczyli konsultanci.

 

Po przeszczepie żyje się normalnie...  

- To jest naprawdę wielka szansa. Ja rocznicę przeszczepu przeżywam jako nowe urodziny, bo od tego dnia zaczęło się moje nowe życie - podkreślał Jarosław Stępniak, jeden z uczestników biegu, który 11 kwietnia świętuje w tym roku 11. rocznicę swojego nowego życia...

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama