Nowy Numer 28/2019 Archiwum

Pod oazowymi skrzydłami

Drzwi probostwa niemal się nie zamykają. Nie brakuje grup, które tu przygotowują różnorakie warsztaty, rekolekcje, spotkania formacyjne. Ale jest i element niezmienny dla nich wszystkich, o który troszczą się tutejsi duszpasterze: troska o piękno liturgii.

Wdiecezji ze świecą szukać oazowicza, który by nie znał tego miejsca – parafii św. Pawła na bielskim os. Polskich Skrzydeł. Tutaj mieści się diecezjalny ośrodek Ruchu Światło–Życie, a duszpasterzami są: pierwszy bielsko-żywiecki moderator oazy – ks. prałat Marcin Aleksy i obecny – ks. Ryszard Piętka. Członkowie oazy niemal na każdym swoim spotkaniu słyszą, że „Eucharystia jest źródłem i szczytem życia chrześcijańskiego”. Tutaj ta prawda znajduje odzwierciedlenie w codzienności. W Wielką Sobotę ks. Marcin Aleksy przeżywa dokładnie 35. rocznicę święceń kapłańskich, które przyjął w Wielki Czwartek 31 marca 1983 r. w Katowicach. Pierwszą liturgią, jakiej przewodniczył, nie była Msza św. prymicyjna, a… liturgia Męki Pańskiej w Wielki Piątek.

– Liturgia jest punktem centralnym i staramy się ją kształtować tutaj jak najlepiej – mówi ks. Aleksy. – Zależy mi na tym, by była wciąż nowa. Obchody liturgiczne są co roku takie same, ale dzięki proponowanym hasłom roku duszpasterskiego w Polsce staramy się wydobywać jakiś ich szczególny akcent, który ukazujemy w celebracjach, znakach i dekoracjach. Bo znaki są ważne. Dzięki nim to, co jest co roku takie samo, staje się nowe. U progu nowego roku duszpasterskiego, któremu towarzyszy hasło: „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”, w kościele pojawił się nowy element – swoiste tabernakulum olejowe: – Oleje, znak namaszczenia, znak Ducha Świętego, są wyeksponowane, żeby uświadamiać wszystkim, że jest to materia sakramentalna, że znak działa – dodaje proboszcz.

W ciągu tego roku wszystkie homilie są także związane z tematyką hasła roku. Triduum Paschalne zostało oparte na cyklu: Miłość Boża, napełnienie Duchem Świętym, chodzenie w Duchu Świętym i świadczenie w Duchu Świętym. Od Wielkanocy rozpocznie się cykl katechez o darach Ducha Świętego. Parafia liczy około 3500 wiernych. To głównie ludzie w wieku 50–60 lat, ale coraz wyraźniej widać tu zastępowalność pokoleń. Młode rodziny, które zamieszkały w parafii, chcą włączać się w jej życie. Mieszka tu także wielu parafian związanych z Ruchem Światło–Życie, Szkołą Ewangelizacji Cyryl i Metody, Wspólnotą Przymierza „Miasto na Górze”. Nowym pomysłem duszpasterskim jest formacja kandydatów do bierzmowania.

Tutaj uczniowie drugich klas gimnazjum przygotowują się do przyjęcia tego sakramentu razem z… maluchami, które przystąpią do Pierwszej Komunii Świętej. Każdy gimnazjalista ma pod swoją opieką jedno dziecko. Jego zadaniem jest mu towarzyszyć, być świadkiem. Starają się chodzić na tę samą Mszę św. w niedzielę, a maluchy zawsze mogą poprosić o pomoc starszego kolegę. – To dla nich okazja do odnowienia własnego chrztu, ale też jakieś poczucie odpowiedzialności, żeby wiarą się dzielić – tłumaczy ks. Aleksy. – Może to są wzniosłe słowa, jednak chcemy im dać szansę, by w ten sposób popatrzyli na siebie… Na terenie parafii nie ma żadnej szkoły, więc dom katechetyczny w dużej mierze staje się miejscem integracji.

– Budynek jest wykorzystywany na okrągło – mówi proboszcz. – W sobotę czy niedzielę bywa, że naraz dzieją się tu trzy rzeczy – kursy, spotkania, rekolekcje. Przy parafii swoje miejsce spotkań znalazły – obok diecezjalnej wspólnoty oazy – m.in. Szkoła Ewangelizacji Cyryl i Metody, Klub Mamy „Skrzydła”, klub AA i doraźnie wiele innych inicjatyw, np. diecezjalne kursy dla fotografów czy wychowawców kolonijnych.

Okiem proboszcza

Ks. prałat Marcin Aleksy, proboszcz na os. Polskich Skrzydeł od 13 lat. – Kapłańskie życie rozpocząłem 35 lat temu od przewodniczenia liturgii Męki Pańskiej, leżąc krzyżem, twarzą do podłogi. To dla mnie wielka łaska. Tamten znak pozwala mi codziennie na nowo uświadamiać sobie wagę pokory w moim posługiwaniu. Codziennie też tamto wspomnienie budzi na nowo zachwyt nad pięknem liturgii. Ufam, że miłość do niej może zbudować świadomą relację człowieka z Bogiem. W ostatnim czasie bardzo mnie budują pary żyjące bez sakramentu małżeństwa, które po przygotowaniach do chrztu dziecka same przychodzą z decyzją uporządkowania swoich relacji z Panem Bogiem. Świadomie podchodzą do odkrywania swojego miejsca w Kościele.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL