Nowy numer 29/2019 Archiwum

Noc spotkania z Panem

Z Andrychowa na nocną modlitwę wyruszyło ponad 1300 osób. To pod względem liczebności trzecia grupa uczestników EDK w Polsce i największa w naszej diecezji. Z rejonu bielskiego w Beskidy na trudne górskie trasy poszło 1200 osób. O 200 więcej niż rok temu...

Organizatorzy odpowiedzialni za organizację rejonów Ekstremalnej Drogi Krzyżowej przyznają, że statystyki nie mają dla nich większego znaczenia. Często nawet ograniczają liczbę osób zapisujących się na daną trasę, żeby rzeczywiście dać szansę wędrówki w samotności czy najwyżej kilkuosobowej grupce. Bo ten czas ma być szansą na osobistą rozmowę z Jezusem. Jednak nikogo nie martwił widok tłumu, który po Mszy św. wylewał się z andrychowskiego kościoła św. Macieja, by rozdzielić się na takie właśnie małe grupki i wyruszyć na 9 przygotowanych tras do Wadowic, Kalwarii, Zebrzydowskiej czy Rychwałdu. – Cieszę się, że jest nas tak dużo i że wyruszamy, żeby być blisko Niego. Mam nadzieję, że na tej drodze spotkamy się z Nim. Po tych pierwszych kilku latach dziś ludzie wiedzą, czego chcą, po co idą. Wprawdzie nikomu już nie trzeba niczego tłumaczyć, wciąż zadziwia spostrzeżenie, że za każdym razem to jest inna EDK.

Nie ma w tym żadnej rutyny, której kiedyś się obawiałam – przyznaje Dorota Janosz, diecezjalna koordynatorka EDK, która nad przygotowaniami czuwała wraz z mężem Rafałem. Sami oczywiście też wyruszyli w drogę, już po raz 9. Dlaczego wyruszają inni? – Najważniejsze w EDK jest to spotkanie z Bogiem. Jest czas na autorefleksję i modlitwę. I szansa, żeby zrobić coś więcej niż na co dzień. To daje siłę – twierdzą zgodnie siostry Agata i Zosia Walczak. Mają 18 i 19 lat. – W górach o wiele łatwiej odczuć obecność Boga i to jest wspaniałe – dodaje Zosia, a Agata zdradza, że idzie też w intencji koleżanek i kolegów, którzy zdają w tym roku maturę. Na EDK wyruszyli również ich brat i mama. – Na początku była niepewność, obawy, ale później zostały siły, radość, które umocniły naszą rodzinę i budują ją wciąż na nowo – uważa ich mama Aleksandra Walczak. Nie ukrywa, że tym roku pójdzie i będzie polecać Bogu obie córki, które wybrały samodzielną wędrówkę liczącą 50 km trasą św. Stanisława.

Zabieganie tego świata i ciągły brak czasu są często impulsem do wyjścia na EDK. – To świetny sposób, żeby się zatrzymać, popatrzeć na siebie z innej perspektywy i dostrzec to, czego chce dla mnie Pan Bóg. I oddać się Bogu całkowicie. Od dawna chciałem iść na EDK, ale zawsze coś przeszkadzało, była jakaś wymówka. Teraz wreszcie się zmobilizowałem, bo chcę się też zastanowić nad tym, jak będąc ojcem, dotrzeć do własnych dzieci, jak zmienić siebie, żeby dać im dobry przykład. Jeszcze są malutkie, ale już trzeba o tym pomyśleć – zdradza Kornel Płonka z Kęt. W drogę z Andrychowa wyruszył też ks. Piotr Bratek. – Idę, bo to dobry czas, by przemyśleć parę rzeczy, stanąć w prawdzie wobec siebie. To też czas, by powiedzieć Panu Bogu: „Dziękuję!” – tłumaczy kapłan.

W rejonie andrychowskim sztabem EDK kierował Andrzej Goszczycki, wspierany przez żonę Teresę. Opracowane zostały szczegółowe opisy tras, a nad bezpieczeństwem na szlaku czuwali pielgrzymujący ratownicy Maltańskiej Służby Medycznej. Na każdego uczestnika czekały też opaski odblaskowe z logo EDK i herbem Andrychowa. Zanim ekstremalni wyruszyli już po raz 4. w drogę, modlili się wspólnie z kapłanami dekanatu andrychowskiego pod przewodnictwem bp. Romana Pindla. Wielkopostną jałmużną wsparli zaś stowarzyszenie na rzecz dzieci niepełnosprawnych „Razem Zawsze”, powstałe niedawno przy parafii św. Macieja. Ks. prał. Stanisław Czernik odczytał im słowo z Watykanu, przekazujące błogosławieństwo papieża Franciszka dla uczestników EDK. – Niezwykłą Drogą Krzyżową jest ta, na którą dziś wyruszacie – mówił do nich bp Pindel. Jak wskazywał, niezwykły jest towarzyszący modlitwie ekstremalny wysiłek fizyczny, który przybliża człowieka do ogromu cierpień Syna Bożego, ale pozwala też dotknąć własnych ran i słabości. – Macie niepowtarzalną szansę złączyć się z tą jedyną męką i śmiercią Chrystusa, która daje siłę, przebaczenie, nawrócenie, nadzieję, uzdrowienie, a przede wszystkim zbawienie każdemu, kto wierzy – mówił bp Pindel.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL