Nowy numer 25/2018 Archiwum

Biskup, żaba i historia

W swoich rodzinnych stronach młody reżyser Szymon J. Wróbel z Jeleśni zaprezentował widzom swój najnowszy film „Ojciec, czyli o Pieronku”.

Gościem specjalnym projekcji, odbywającej się w wypełnionej szczelnie sali GOK-u, był bohater filmu: bp Tadeusz Pieronek, urodzony w pobliskich Radziechowach. Przed kamerą opowiedział o swoich doświadczeniach dzieciństwa: o tragedii wypędzenia przez Niemców z rodzinnego domu, szykanach w Polsce Ludowej i społecznym zaangażowaniu ojca Władysława Pieronka, który był legionistą podczas I wojny światowej, założył pierwsze na Żywiecczyźnie koło Związku Podhalan, pisał sztuki inspirowane folklorem i wiersze. A bp Pieronek z widocznym bólem wspominał chwile, jak w 1945 r. rodzina rozrzucona przez wojnę wreszcie spotkała się na nowo.

– Młodsze siostry mówiły do mnie i brata: wujku – wspominał ze ściśniętym gardłem, a chwilę później wracał do wczesnego dzieciństwa, kiedy w przedszkolu grał żabę, bo był najmłodszy i najmniejszy, Wspominał też czasy seminaryjne i figle, jakie płatał kolegom klerykom. Mówił, ile znaczył dla niego pontyfikat św. Jana Pawła II i jak ważnym świadkiem wiary jest dla niego papież Franciszek. Z kolei zaproszeni przed kamerę Marek Zając, Jerzy Owsiak czy ks. Adam Boniecki dzielili się swoimi obserwacjami na temat wrażliwości, odwagi, szerokiej wiedzy i poczucia humoru, a przede wszystkim wielkiej wiary bp. Pieronka. Wśród filmowych bohaterów nie zabrakło brata biskupa – Mieczysława Pieronka i młodych z żywieckiego LO im. M. Kopernika, recytujących wiersze Władysława Pieronka. – Bo bohaterem tego filmu z jednej strony jest bp Pieronek, a z drugiej jego ojciec, który też jest postacią niezwykłą, wartą pamiętania. Chciałem pokazać bp. Pieronka trochę inaczej, niż znaliśmy go dotąd, również przez pryzmat jego rodzinnych doświadczeń – tłumaczył Szymon J. Wróbel. A bp Pieronek, odpowiadając na liczne pytania widzów, już po filmie mówił, jak ważny dla niego, jako młodego kleryka, był widok ojca odmawiającego codziennie Różaniec. – Ale nie mógłbym stąd wyjść, gdybym nie powiedział, jak wiele zawdzięczam mamie. Bo tata wiele działał, często był poza domem, a mama była zawsze z nami, i to ona czuwała na co dzień – kończył swoje wspomnienia biskup.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma