Nowy numer 38/2018 Archiwum

Hołd dla „Baśki”

Monika Prochot, 95-letnia mieszkanka Międzybrodzia Żywieckiego, otrzymała za wojenne zasługi Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski.

Odznaczenie przyznane przez prezydenta Andrzeja Dudę wręczył wiceminister Stanisław Szwed, a cała uroczystość odbyła się w domu pani Moniki, w obecności jej najbliższych, a także delegacji władz gminy, przedstawicieli Fundacji „Wiarus”, delegacji Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół”. Nie mogło zabraknąć przyjaciół ze Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych, grupy rekonstrukcyjnej „Rodzynki”, którzy wnioskowali o odznaczenie bohaterki. Monika Prochot w czasie II wojny światowej należała do AK i pełniła funkcję łączniczki jako „Baśka”, dostarczała partyzantom z oddziałów na terenie Żywiecczyzny rozkazy i lekarstwa. – Nieraz zaskakiwały mnie posterunki niemieckie między miejscowościami czy patrole na dworcu – wspominała chwile grozy, kiedy zatrzymywali ją żołnierze, a ona pod ubraniem niosła ukryte rzeczy dla partyzantów.

Udawała, że nie mówi po niemiecku, więc kontrole kończyły się nieraz tym, że szła dalej pobita, albo przekonana, że zdenerwowany Niemiec strzeli jej w plecy. Wielką odwagą wykazała się w grudniu 1944 r. Przed jej rodzinnym domem, otoczonym z trzech stron lasem, stanął amerykański lotnik David M. Jones. – Był w mundurze, którego nie znałam. Zrozumiałam tylko tyle, że potrzebuje pomocy. I pomogliśmy – wspomina pani Monika. Jones, zestrzelony w okolicach Jawiszowic, wyskoczył ze spadochronem, a dzięki pomocy partyzantów AK „Sosienki” nie wpadł w ręce Niemców. Przez blisko 6 miesięcy ukrywał się w schronie pod podłogą domu pani Moniki, który w tym czasie był kilka razy przeszukiwany przez gestapo. – Nie znaleźli go, ale niewiele brakowało... – uśmiecha się pani Monika. – Swoim życiem zapisała piękną kartę i jestem szczęśliwy, że mogłem dziś wręczyć jej to odznaczenie – mówił wiceminister Szwed. Były słowa wdzięczności i gratulacje, biało-czerwone kwiaty i taki sam tort, ufundowany przez wójta Adama Kosa. Sami goście podkreślali, że ta chwila jest dla nich długo wyczekiwaną radością, a błyszczące oczy uśmiechniętej pani Moniki najlepiej wyrażały, co czuje. Gratulacje przesłał też Walter Braunohler, konsul generalny USA. – W imieniu amerykańskiej misji dyplomatycznej w Polsce i narodu amerykańskiego dziękuję Pani za bohaterstwo i za udzielenie pomocy obywatelowi amerykańskiemu, pilotowi bombowca B-17 o nazwie „Święty Franciszek”, Davidowi M. Jonesowi. Dzięki pomocy wielu osób, a przede wszystkim Pani oraz Pani rodziny i żołnierzy AK, pilot Jones przeżył i bezpiecznie powrócił do swojej ojczyzny – napisał konsul.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma