Prawie nikt! W ręce proboszcza trafił jeden bukiet czerwonych róż od wszystkich uczestników uroczystości. Parafianie wiedzieli jednak o pragnieniu jubilata, by pieniądze, które mogliby wydać na kwiaty, skierować gdzie indziej – na pomoc siostrom klaryskom z Kęt, których klasztor wymaga pilnego remontu. Dziękując za wielką troskę o życie duszpasterskie i ich małą ojczyznę, złożono na ręce proboszcza ofiarę, która trafi do sióstr.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








