Nowy numer 42/2020 Archiwum

Paszczaki 30 lat później

Poznali się na studiach w Krakowie w latach 80. XX wieku. Z niepełnosprawnymi połączyła ich wtedy wspólnota Wiara i Światło. Życie jednak płynęło dalej – podejmowali pracę, rodziły się im dzieci. Aż zatęsknili za swoimi Muminkami na serio.

Kilkudziesięcioletnie Muminki ze wspólnoty Wiara i Światło, zabrane na wakacje przez swoich przyjaciół – Paszczaki, jeden przez drugiego chcą jak najwięcej opowiedzieć – że na Szyndzielnię wjeżdżali kolejką, że byli na lodach w Cieszynie, na Wzgórzu Zamkowym, a potem na basenie, w pszczelim miasteczku w Dzięgielowie i że… chcieliby tu zostać jak najdłużej. Kiedy razem biegają za piłką na boisku przy Zamku Rycerskim w Dzięgielowie, trudno uwierzyć, że mają niemal pół wieku życia za sobą. O upływie czasu świadczą tylko ich siwe włosy i nieco zaokrąglone brzuchy panów. Ale wciąż mają ten sam zapał, radość i chęć służenia drugim – niepełnosprawnym, cierpiącym, doświadczonym przez los. Barbara i Grzegorz Księżycowie z Cieszyna zaprosili swoich przyjaciół ze studiów i niepełnosprawnych, z którymi przed 30 laty tworzyli w Krakowie wspólnotę, na pięć dni wspólnych wakacji. – Po studiach większość z nas wyjechała z Krakowa. Nasze przyjaźnie się jednak zachowały, choć mieliśmy słabszy kontakt, i ten wspólnie przeżyty czas mocno w nas tkwił. Wtedy poznawaliśmy swoje żony i mężów – my jesteśmy tego przykładem… – uśmiechają się Księżycowie.

– Spotkaliśmy się kilka lat temu na pogrzebie naszego duszpasterza ojca Tadeusza Kiersztyna. I wtedy narodziło się coś nowego – dodaje Marzena Dąbrowska, liderka grupy. – Doszliśmy do wniosku, że trzeba znów się spotkać: Paszczaki i Muminki z tamtych lat. Poszukaliśmy młodych wolontariuszy i wybraliśmy się razem na pierwsze po wielu latach obozy – do Starego Sącza, do Poronina. A w tym roku Basia i Grzegorz zorganizowali nasz pobyt w Dzięgielowie. Wakacje spędziła tu trzydziestka przyjaciół z dawnych lat, wspierana przez młodszych wolontariuszy. Jeden z nich, kleryk Szymon Miłek z krakowskiego seminarium, przekonuje: – Chce się. To jest pasja. Wymaga cierpliwości delikatności i zrozumienia, ale ja w nich wszystkich widzę twarz Jezusa. I czuję, że kiedy im pomagam, jestem bliżej Niego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama