Nowy numer 3/2021 Archiwum

Pomaszerowali po raz pierwszy

Katarzyna i Dariusz Bąkowie ze wspólnoty Galilea w żywieckiej parafii Narodzenia NMP nie mają wątpliwości: – Sam Pan Bóg nam pokazał, że to Jego dzieło – wspaniała pogoda, atmosfera i tylu ludzi – mówią.

W samo południe w niedzielę 11 czerwca żywiecki rynek szybko wypełniał się tłumem mieszkańców miasta, całej Żywiecczyzny, a także oazowiczami, którzy świętowali swój Diecezjalny Dzień Wspólnoty. Ulicami miasta, do Amfiteatru pod Grojcem, w pierwszym Marszu dla Życia i Rodziny przeszło tu ponad 2 tys. osób! Razem z nimi świętował także bp Piotr Greger. Koordynacji marszu podjęła się Wspólnota Chrystusa Zmartwychwstałego „Galilea”, a zorganizowała go z innymi wspólnotami: Damaszkiem ze Sporysza, Służebnicą Ducha z Zabłocia, Odnową w Duchu Świętym z konkatedry i wspólnotami z Rychwałdu: Talitha Kum, Krucjatą Wyzwolenia Człowieka i Francesco Team. Nim marsz wyruszył, na scenie wystąpił zespół muzyczny Galilei, który zachęcał do wspólnego uwielbiania Pana śpiewem, tańcem i flagowaniem, a wspólnota Francesco Team zaprezentowała pantomimę o stworzeniu świata. Także na rynku witali wszystkich ks. Grzegorz Gruszecki, proboszcz parafii konkatedralnej, i burmistrz Antoni Szlagor. A do przesłania marszu odniósł się także bp Piotr Greger.

Ksiądz Grzegorz Gruszecki, który był inicjatorem marszu, mówił: – Niech to będzie radosne i piękne manifestowanie tego, że jesteśmy ludźmi, którzy Bogu dziękują za dar rodziny, którzy chcą modlić się tym marszem, śpiewem, modlitwą flagami – o pokój, o jedność rodzin, o potrzebną siłę. Z kolei bp Greger zaznaczył, że prawo do życia jest prawem podstawowym i niezbywalnym. – Dlatego chcemy dziś podziękować Bogu za dar własnego życia, ale też chcemy podziękować naszym rodzicom, bez względu na to, czy żyją, czy nie, za to, że pozwolili nam się urodzić. Chcemy przejść przez Żywiec, aby zaświadczyć, że jesteśmy po stronie wartości, jakimi są życie i rodzina. Rodzina rozumiana naturalnie, klasycznie, jako związek kobiety i mężczyzny – żeby to było jasne! – mówił biskup. Sygnał do wymarszu dał dźwięk trombity Andrzeja Maciejowskiego z Milówki – i rozśpiewana kolumna ruszyła do amfiteatru, gdzie bp Greger przewodniczył Mszy Świętej. – Marsz był propozycją ks. Gruszeckiego, a myśmy ją bardzo chętnie podjęli – mówią Katarzyna i Dariusz Bąkowie. – Najbardziej zależało nam na tym, żebyśmy wszyscy, jako wspólnoty Żywiecczyzny, zjednoczyli się i zrobili coś razem. Dziś dziękujemy Panu Bogu, że nam pobłogosławił!

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama