Nowy numer 43/2020 Archiwum

Na kawę tylko tutaj!

Niedziela. 7.30 rano. Pierwsza zmiana zakłada fartuchy. Ostatni rzut oka na kolorowe tarty, równo ustawione filiżanki – i najlepsi młodzi bariści w Ustroniu są gotowi do działania.

W niedzielę do Kawiarenki pod Zielonym Rowerem, działającej przy parafii św. Klemensa w Ustroniu, trudno wetknąć szpilkę. Kameralny, ciepły, nowoczesny wystrój – zielony rower oczywiście także jest – uśmiechnięta załoga i… wspaniały zapach kawy! Dlaczego zielony rower? Bo zieleń to nadzieja, a rower – aktywność. – Przychodzą rodzice z dziećmi, turyści, osoby z sanatoriów, młodzież – mówią Julia Kolarczyk i Michalina Kania z dziesięcioosobowej załogi Zielonego Roweru. – Kawiarenka działa w sobotnie wieczory od 18.00 do 20.00 i przez całą niedzielę. Za barem – młodzież z parafii. Garną się do pracy z własnej woli, nie oczekując nic w zamian. Nie ma też cennika. Można zostawić dobrowolny datek, jaki dyktuje serce! – Zwerbował nas ks. Mirek Szewieczek – opowiadają dziewczyny. – Przyszliśmy tutaj, kiedy jeszcze trwał remont. Spotykaliśmy się w salce obok, obmyślając, co chcemy robić.

A my po prostu chcieliśmy się dzielić swoim czasem, uśmiechem i umiejętnościami. Jak opowiadają dziewczyny: – To miejsce powstało dzięki zaangażowaniu i współpracy wielu życzliwych nam ludzi, którzy wsparli nas finansowo, zwłaszcza dzięki pani Teresie Mokrysz, właścicielce firmy Mokate. I to właśnie ta firma umożliwiła nam udział w profesjonalnych kursach baristycznych. Mieliśmy też możliwość udziału w kursach savoir-vivre, obsługi kelnerskiej i komunikacji interpersonalnej. Odwiedziliśmy również palarnię kawy Proper w Czechowicach-Dziedzicach. Kawiarenka ich inspiruje. – Marzy się nam, żeby jak najwięcej młodych ludzi do nas dołączyło. Mamy w parafii grupę modlitewną Kaleb. Kawiarenka jest miejscem, które nas z nimi integruje. Chcemy też stworzyć grupę promującą aktywność fizyczną – podkreślają. W prowadzeniu kawiarenki młodzieży pomagają Karolina Prochacka i Anna Maria Głąbińska, autorka bloga „Kucharnia”. Desery i tarty to jej dzieło. – Ta kawiarnia jest pięknym miejscem, urządzonym z klasą. Wspaniale obserwować reakcje ludzi na tę atmosferę – mówi Anna Maria Głąbińska. – Raczej nie kojarzymy takich miejsc z kościołem – a właściwie dlaczego nie? To miejsce pokazuje, że i przy parafii może działać stylowa kawiarnia. Podoba mi się pomysł, jak trafić do młodych ludzi tak trochę naokoło. Taka kawiarenka staje się drogą do ich ewangelizacji. Zespala ludzi i uczy otwarcia na innych, na obcych, reprezentujących inny światopogląd. Więcej na:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama