Nowy numer 43/2020 Archiwum

Szkolna gorączka

Na ścianie budynku Gimnazjum im. św. Jana Pawła II pojawił się niedawno transparent z dramatycznym napisem: „Szkoły nie oddamy!”.

A w Kozubniku, górskim przysiółki Porąbki, zapanowała nerwowa atmo- sfera. Najbardziej zaniepokojeni byli rodzice. – Wiadomo, że wprowadzana właśnie reforma likwiduje gimnazja. Do tego naszego w Kozubniku uczniowie z Porąbki dojeżdżali, a jak będzie z podstawówką? Nie wiemy, co teraz stanie się z dobrze wyposażonym i odnowionym budynkiem, a z wypowiedzi prasowych wójta dowiedzieliśmy się, że „w Kozubniku jest za mało dzieci, by można było tam stworzyć pełną ośmioklasową szkołę podstawową” – mówi jeden z rodziców. Drugi dodaje, że z kolei budynek tej w Porąbce już przy sześciu klasach był ciasny, a przy ośmiu trzeba będzie wprowadzić zmianowość. – No i przeraziła nas myśl, że do takiej szkoły będą dojeżdżać autobusem maluchy z Kozubnika, mijając w drodze na przystanek zamkniętą szkołę, w której mogłyby się uczyć w bardzo dobrych warunkach – tłumaczą zgodnie rodzice. Całym tłumem pojawili się na spotkaniu poświęconemu przyszłości szkoły.

Byli przedstawiciele władz samorządowych z wójtem Czesławem Bułką i przewodniczącym rady gminy Zbigniewem Drabkiem. Przyjechała też śląska kurator oświaty Urszula Bauer z zastępcą Jackiem Szczotką. – Państwa tak liczna obecność dowodzi, że jesteście świadomi przemian, dokonujących się w oświacie i chcecie współdziałać w tworzeniu przyszłości waszych dzieci – mówiła kierująca obecnie gimnazjum Lidia Nowotarska Było sporo emocji, zarzutów i emocji, ale też konkretnych wyjaśnień. – Trudno sobie wyobrazić, żeby taki budynek, po zakończonej niedawno termomodernizacji, po prostu zamknąć. To byłoby niegospodarne – potwierdzał wójt Czesław Bułka, tłumacząc, że przyszłość szkoły jednak niepokoi, bo miejscowych dzieci w rocznikach jest mało. – Utrzymanie ucznia w niedużej szkole jest kosztowniejsze i roczna dopłata do środków z subwencji wynosiła dotąd ok. 1,5 mln złotych. Kiedy ubędzie uczniów, będziemy mieć o kolejne półtora miliona mniej – wyjaśnia. Wymiana zdań pozwoliła jednak wypracować wstępne porozumienie, by przekształcić gimnazjum w szkołę podstawową z oddziałami integracyjnymi, które mają mniejszą liczbę uczniów, a większe środki. Uchwałę, by w projekcie nowej sieci szkół gminnych znalazło się takie rozwiązanie, poparli radni, a rodzice zadeklarowali wykonanie ogrodzenia terenu szkoły, bo maluchy pojawią się w niej już od września 2017 roku.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama