Operację nazwano kryptonimem „Lawina”. Taki sam pseudonim nosił funkcjonariusz UB Henryk Wendrowski, który przeniknął do zgrupowania „Bartka”, będącego największą formacją zbrojnego podziemia w tym rejonie Polski. Ponad 300 uzbrojonych partyzantów działało w Beskidzie Śląskim i Żywieckim w ramach VII Okręgu Śląskiego NSZ. Zadanie likwidacji oddziałów „Bartka” stało się dla komunistycznych władz szczególnie pilne po słynnej defiladzie, jaką żołnierze urządzili 3 maja 1946 r. w Wiśle, opanowując miasto. Po prowokacji „Lawiny” we wrześniu 1946 r. pod pretekstem przerzutu na Zachód w kilku transportach wywieziono co najmniej stu partyzantów. UB odnotowuje 90, a podawana jest też liczba 167 osób. Są to dane trudne do potwierdzenia. Z relacji jedynego uciekiniera wynika, że po przyjeździe na Opolszczyznę wszyscy zostali zamordowani.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








