Powrót do strony
  • nasze media
  • Kontakt
SUBSKRYBUJ zaloguj się
PROFIL UŻYTKOWNIKA
Wygląda na to, że nie jesteś jeszcze zalogowany.
zaloguj się
lub
zarejestruj się
Wiara.pl - Serwis

Bielsko-Żywiecki

  • Nowy numer
  • AKTUALNOŚCI
  • OPINIE
  • GALERIE
  • ARCHIWUM
  • KONTAKT Z ODDZIAŁEM
  • Patronaty
  • Diecezje
    • Bielsko-Żywiecka
    • Elbląska
    • Gdańska
    • Gliwicka
    • Katowicka
    • Koszalińsko-Kołobrzeska
    • Krakowska
    • Legnicka
    • Lubelska
    • Łowicka
    • Opolska
    • Płocka
    • Radomska
    • Sandomierska
    • Świdnicka
    • Tarnowska
    • Warmińska
    • Warszawska
    • Wrocławska
    • Zielonogórsko-Gorzowska
  • O DIECEZJI
    • Historia
    • Biskupi
    • Parafie

Najnowsze Wydania

  • GN 18/2026
    GN 18/2026 Dokument:(9695028,Kościół jest analogowy)
  • Historia Kościoła (15) 03/2026
    Historia Kościoła (15) 03/2026 Dokument:(9690225,Leon XIV czyta św. Augustyna Donaldowi Trumpowi. Edytorial nowego numeru „Historii Kościoła”)
  • GN 17/2026
    GN 17/2026 Dokument:(9685120,Zajęcie podwyższonego ryzyka)
  • Gość Extra 1/2026 (15)
    Gość Extra 1/2026 (15) Dokument:(9623575,Idą za nim tłumy)
  • GN 16/2026
    GN 16/2026 Dokument:(9673311,Mocny głos kapitana Glovera)
bielsko.gosc.pl → Wiadomości z diecezji bielsko-żywieckiej → Pojechali na manewry, trafili na wypadek

Pojechali na manewry, trafili na wypadek przejdź do galerii

Załoga ratowników PCK z Bielska-Białej, która przyjechała do Szczyrku na zawody VII Manewrów Maltańsko-Strażackich, pomogła poszkodowanym w autentycznym wypadku drogowym.

Drużyna bielskiego PCK - w dniu zawodów pomagali rannym w realnym wypadku drogowym w Szczyrku  
Drużyna bielskiego PCK - w dniu zawodów pomagali rannym w realnym wypadku drogowym w Szczyrku
Urszula Rogólska /Foto Gość

Załoga Grupy Ratownictwa PCK w Bielsku-Białej - Daria Mierzwa, Sabina Jankowska, Ryszard Mędrzak i Aneta Krysta - jechała akurat na kolejne praktyczne zadanie terenowe, które czekało na nich, uczestników VII Manewrów Maltańsko-Strażackich w Szczyrku.

- Wjeżdżaliśmy na drogę główną i dosłownie wpadliśmy na wypadek samochodowy. Podjechaliśmy od razu. To nie były zawody, to nie było zadanie symulowanie. To była rzeczywistość - relacjonują. - Ludzie dopiero zaczęli dzwonić po pogotowie. Od razu, zgodnie z naszą wiedzą i umiejętnościami zabezpieczyliśmy miejsce zdarzenia. Służby były wezwane, przechodnie bardzo dobrze z nami współpracowali. My zajęliśmy się trojgiem poszkodowanych. W wyniku zderzenia pojazdów, najbardziej ucierpiał kierowca cinquecento. Trzeba było mu zabezpieczyć rany głowy, zatamować dość intensywne krwawienie, założyć kołnierz ortopedyczny i wyciągnąć na deskę z samochodu. Poszkodowaną była również pasażerka fiata - miała drobny uraz nogi - a także kierowca drugiego samochodu. Początkowo nie skarżył się na jakiekolwiek obrażenia. Kiedy jednak opadły pierwsze emocje, okazało się, że również ucierpiał i potrzebuje hospitalizacji.

Jedna z trzech załóg ukraińskich podczas konsultacji z sędziami zawodów   Jedna z trzech załóg ukraińskich podczas konsultacji z sędziami zawodów
Urszula Rogólska /Foto Gość

Jak mówią bielscy ratownicy, to już druga sytuacja w nieodległym czasie, kiedy bez wezwania, trafili na wypadek jadąc karetką. Pierwsza przydarzyła się im w lipcu - jechali na Światowe Dni Młodzieży, kiedy zauważyli na drodze policję i wypadek. - Policjanci dopiero zadzwonili po karetkę, a w sekundzie pojawiliśmy się my - opowiadają.

- Może to zabrzmi paradoksalnie, ale ta realna potrzeba udzielenia pierwszej pomocy była dla nas… dużo mniej stresująca, niż zadania, które przygotowali dla nas organizatorzy manewrów! - uśmiechają się ratownicy.

Czteroosobowa drużyna PCK z Bielska-Białej, była jedną z siedemnastu załóg ratowniczych - Maltańskiej Służby Medycznej, Ochotniczych Straży Pożarnych, Polskiego Czerwonego Krzyża i zakładów pracy - z całej Polski, a także Ukrainy, które wzięły udział w ratowniczych manewrach maltańsko-strażackich. Po raz pierwszy odbyły się one w Szczyrku (klasyfikację końcową drużyn prezentujemy na str. 2 - TUTAJ).

Profesjonalizmem i serdecznością, zawodniczki z Ukrainy zjednały sobie serca wszystkich uczestników manewrów   Profesjonalizmem i serdecznością, zawodniczki z Ukrainy zjednały sobie serca wszystkich uczestników manewrów
Urszula Rogólska /Foto Gość

Inicjatorem i głównym organizatorem zawodów ratowniczych od początku jest kęcki oddział Maltańskiej Służby Medycznej. W tym roku na drużyny czekało 11 zadań, w tym 6 medycznych, 2 sprawnościowe i 3 testy wiedzy. Tradycyjnie manewry rozpoczął panel naukowy.

Joanna Markieton-Mordarska, ratownik medyczny, mówiła o: "Cukrzycy, epidemii XXI wieku". Karol Piekutowski twórca i jeden z liderów Max Harter, przedstawił wykład: "Publiczny dostęp do wczesnej defibrylacji w Polsce - jak zbudować idealny PAD", Renata Reis pielęgniarka epidemiologiczna w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym nr 3 w Rybniku - "Grypa AH1N1 - czy należy jej się bać", a  Anna Jochim-Labuda wiceprezes puckiego Hospicjum św. Ojca Pio - "Wspólne płaszczyzny postępowania w medycynie ratunkowej i paliatywnej".

Jedno z zadań praktycznych zawsze dotyczy wybranego zadania z panelu - warto więc było słuchać uważnie! Wszystkie zadania oceniali sędziowie - zawodowi ratownicy medyczni.

Jak co roku drużyny musiały uporać się z zadaniem nocnym - wypadkiem masowym - tym razem był nim wypadek drogowy busa na Salmopolu. Zostało poszkodowanych dziesięć osób. Pozorantami biorącymi udział w wypadku byli wolontariusze kęckiej "Malty", a także sędziowie. Zadaniem załóg był tzw. triage - czyli odpowiednia segregacja rannych i udzielenie im pomocy. W akcji - strażacy ze Starej Miłosnej   W akcji - strażacy ze Starej Miłosnej
Urszula Rogólska /Foto Gość

Następnego dnia na zawodników czekały kolejne zadania.
- Zlokalizowaliśmy je w Szczyrku, Porąbce-Kozubniku i Wilczym Jarze niedaleko Żywca. Ekipy miały za zadanie m.in. udzielić pomocy rowerzyście z urazem uda po brawurowym downhillu, ofiarom wypadku z udziałem ciężarówki, skoczkowi narciarskiemu po wypadku na treningu i młodym, anglojęzycznym turystom - mówi Mariusz Zawada, komendant kęckiego oddziału "Malty".

- Przyjaźnimy się z maltańczykami i kiedy poprosili nas, żebyśmy byli pozorantami w czasie jednego z zadań, zgodziliśmy się od razu - mówią bielszczanie Monika i Michał Smugała. Oboje świetnie znają język angielski. Mieli zagrać małżeństwo wracające nad ranem z imprezy - on jest pod wpływem jakichś środków odurzających, ona ma cukrzycę. Zawodnicy jednak o tym nie wiedzieli. Musieli sami przeprowadzić wywiad z parą, dowiedzieć się wszelkich szczegółów, które pozwoliłyby im pomóc we właściwy sposób.

- Inspiracją dla tego zadania były Światowe Dni Młodzieży w Krakowie, w czasie których pełniliśmy służbę - mówi Joanna Markieton-Mordarska, sędzia zawodów. -. Większość poszkodowanych mówiła w obcych językach. Żeby wiedzieć jak im pomóc, musieliśmy się z nimi porozumieć. Samo przygotowane przez nas zadanie nie było trudne. Czynnikiem, który mógł utrudnić jego wykonanie był właśnie język obcy. Poziom wykonania zadania był zróżnicowany - w zależności od znajomości języka i umiejętności przeprowadzenia wywiadu.

Jak pomóc skoczkowi, który uległ wypadkowi? Załogi manewrów wiedziały!   Jak pomóc skoczkowi, który uległ wypadkowi? Załogi manewrów wiedziały!
Urszula Rogólska /Foto Gość

Jeszcze dwa lata temu Martyna Kolasa była uczestnikiem manewrów, teraz - razem z Rafałem Krywultem - sędziowała zadanie udzielenia pierwszej pomocy skoczkowi narciarskiemu z urazem klaski piersiowej.

- Przy zadaniu, które oceniamy, poziom jest bardzo wyrównany - naszym zdaniem wszyscy reprezentują już górną półkę ratowniczą - mówi Martyna Kolasa. - Są bardzo zmotywowani, świetnie przygotowani wiedzowo i praktycznie. Walczą o każdy punkt. Naprawdę świetnie się ich ogląda...

Jak podkreślają sędziowie, żadne z zadań nie jest "wzięte z sufitu". - Każde z nich jest oparte na rzeczywistym zdarzeniu, albo zadaniu, które podpatrzyliśmy na innych zawodach - dodaje M. Kolasa. - Bo nie chodzi o to, żeby ratownicy jedynie znali zasady postępowania, ale potrafili je odnieść do rzeczywistej sytuacji. Tutaj podium nie jest najważniejsze. Najważniejsze jest nabieranie wiedzy i praktyki w ratowaniu ludzkiego życia.

« ‹ 1 2 › »
VII Manewry maltańsko-strażackie w Szczyrku

Foto Gość DODANE 25.09.2016

VII Manewry maltańsko-strażackie w Szczyrku

​Siedemnaście czteroosobowych drużyn ratowniczych z całej Polski, a także Ukrainy, wzięło udział w VII Manewrach maltańsko-strażackich, które odbyły się na terenie Szczyrku. Zadaniem ekip było udzielenie pierwszej pomocy ofiarom symulowanych wypadków. Rywalizację po raz kolejny zorganizował kęcki oddział Maltańskiej Służby Medycznej. Rywalizacji zawodników towarzyszył III Maltański Dzień Promocji Zdrowia, przygotowany na szczyrkowskim placu Jakubowym.  

Urszula Rogólska

|

GOSC.PL

publikacja 28.09.2016 00:29

0 FB Twitter
drukuj wyślij
TAGI:
  • DIECEZJA BIELSKO-ŻYWIECKA
  • MALTA
  • MALTAŃCZYCY
  • MALTAŃSKA SŁUŻBA MEDYCZNA
  • MANEWRY
  • MANEWRY MALTAŃSKO-STRAŻACKIE
  • SZCZYRK
  • SŁUŻBA MALTAŃSKA

Polecane w subskrypcji

  • Dowody na ciele. Śmierć ks. Popiełuszki: nowe ustalenia, stare spory
    • Kościół
    • Andrzej Grajewski
    Dowody na ciele. Śmierć ks. Popiełuszki: nowe ustalenia, stare spory
  • Dziś dobre dziś
    • Franciszek Kucharczak
    Dziś dobre dziś
  • „Jedno wyjście: w górę”. Dlaczego Polska została oddana Maryi
    • Kościół
    • Franciszek Kucharczak
    „Jedno wyjście: w górę”. Dlaczego Polska została oddana Maryi
  • „Św. Piotr konsekruje św. Szczepana na diakona” – historia z fresku Fra Angelica
    • w ramach
    • Leszek Śliwa
    „Św. Piotr konsekruje św. Szczepana na diakona” – historia z fresku Fra Angelica

E-sklep

  • Nowości
  • Książki
  • Pozostałe
  • Historia Kościoła nr 03/2026
    Historia Kościoła nr 03/2026
  • Mały Gość Niedzielny nr 05/2026
    Mały Gość Niedzielny nr 05/2026
  • Gość Extra nr 01/2026
    Gość Extra nr 01/2026 Święty Franciszek. Pierwszy stygmatyk
  • Księga fałszerstw Franka Fałszerza
    Księga fałszerstw Franka Fałszerza
  • Kościół ostatnich ławek
    Kościół ostatnich ławek
  • Radykalni
    Radykalni
  • Arka (gra planszowa)
    Arka (gra planszowa)
  • Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
    Terminarz 2026 – Instytut Gość Media (A5, twarda oprawa)
  • Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
    Kubek ceramiczny – Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą
  • IGM
  • Gość Niedzielny
  • Mały Gość
  • Historia Kościoła
  • Gość Extra
  • Wiara
  • KSJ
  • Foto Gość
  • Fundacja Gość Niedzieleny
  • O nas
    • O wydawcy
    • Zespół redakcyjny
    • Sklep
    • Biuro reklamy
    • Prenumerata
    • Fundacja Gościa Niedzielnego
  • DOKUMENTY
    • Regulamin
    • Polityka prywatności
    •  
  • KONTAKT
    • Napisz do nas
    • Znajdź nas
      • Newsletter
        • Zapisz się już dziś!
  • ZNAJDŹ NAS
WERSJA MOBILNA

Copyright © Instytut Gość Media.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Zgłoś błąd

 
X
X
X