Nowy numer 2/2022 Archiwum

Siła prawa miłości

Liczni pielgrzymi modlili się 14 sierpnia w byłym obozie Auschwitz, wspominając męczeńską śmierć św. Maksymiliana.

Kardynał Stanisław Dziwisz, a także arcybiskupi i biskupi z Polski i Niemiec, delegaci prowincji franciszkanów oraz premier Beata Szydło, przedstawiciele władz samorządowych i dyrekcji Państwowego Muzeum Auschwitz-Birkenau uczcili św. Maksymiliana w miejscu, gdzie dobrowolnie zgłosił się, by zastąpić współwięźnia skazanego na śmierć głodową, pod Ścianą Śmierci i w celi bunkra w Bloku 11. Podczas koncelebrowanej przed kilkudziesięciu kapłanów Mszy św. na dziedzińcu Bloku 11 przy ołtarzu wraz z kard. Dziwiszem stanęli m.in.: abp Ludwig Schick z Bambergu, abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki, bp Roman Pindel, bp senior Tadeusz Rakoczy i bp senior Kazimierz Górny z Rzeszowa, o. Marian Gołąb OFMConv, prowincjał franciszkanów z Krakowa. –

Dziękujemy dziś za życie i za męczeńską śmierć o. Maksymiliana, wiernego naśladowcy Zmartwychwstałego. (...) Pozostajemy wciąż pod  wrażeniem pobytu papieża Franciszka w Auschwitz i Birkenau. Zamiast słów i przemówień papież wybrał milczenie, zamiast działania wybrał modlitwę. Niech postawa papieża Franciszka i naszego dziękczynienia nas jednoczy – apelował bp Pindel. W homilii o. Jarosław Zachariasz, były prowincjał z Krakowa, wskazywał na wymowę ofiary o. Kolbego. – Tą ofiarą złożoną za jednego przeprowadził ludzkość przez próg wieku ideologii, utopii i rozwiązań globalnych w epokę, która stała się poszukiwaniem pojedynczego człowieka. Od chorego prawa wielkich liczb, ludzi zalęknionych, silniejsze okazało się prawo miłości – mówił o. Zachariasz. Jak dodawał, św. Maksymilian stał się ojcem Kościoła otwartego na każdego człowieka, a w jakimś sensie także Soboru Watykańskiego II i kolejnych papieży. – My, Niemcy, przybywamy do Auschwitz z ciężkim wstydem, bo tu jak nigdzie indziej widać, co my, Niemcy, uczyniliśmy Żydom, Polakom i innym narodom – mówił abp Schick, zapewniając o dążeniu do pojednania. – Mówimy różnymi językami, ale jednoczy nas język miłości, język ewangeliczny. Tego uczy nas o. Maksymilian Kolbe – odpowiadał kard. Dziwisz. – Szczęśliwie należę do tych, którzy przeżyli, ale to upokorzenie ludzi, którzy tu umierali, zadeptani we wszechobecnym błocie, wciąż jest we mnie – mówiła była więźniarka Zdzisława Włodarczyk. – To wielkie przeżycie być w tym miejscu w takiej chwili – dodawał senator Andrzej Kamiński z Dankowic.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy