Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Cisza pełna miłości

Wobec niewyobrażalnego cierpienia ofiar niemieckiego obozu zagłady Franciszek chciał stanąć w pojedynkę, w milczeniu. Chciał wsłuchać się w ich głos. I skutecznie zachęcił do tego innych.

Przez bramę z cynicznym napisem „Arbeit macht frei” w byłym obozie Auschwitz I papież przeszedł w dniu przypadającym najprawdopodobniej dokładnie w 75. rocznicę heroicznego czynu o. Maksymiliana Kolbego, dobrowolnie zastępującego współwięźnia skazanego na śmierć głodową. Szedł przez obóz jego śladami, na dłuższą chwilę przysiadł na ławeczce przy obozowej kuchni, w miejscu, gdzie wcześniej rozciągał się plac apelowy, na którym stali o. Maksymilian i Franciszek Gajowniczek. Później sam przeszedł pod Ścianę Straceń, gdzie złożył płonącą świecę. Sam też modlił się w celi św. Maksymiliana i uścisnął dłonie grupy więźniów ocalałych z Auschwitz...

W taki sam sposób, w milczeniu, szedł śladami setek tysięcy więźniów, wędrujących kiedyś wzdłuż rampy w KL Birkenau do krematorium. Pod pomnikiem ofiar wolno kroczył obok tablic upamiętniających śmierć więźniów, a dla zgromadzonych delegacji i pielgrzymów z naszej diecezji był to niezwykły impuls do modlitwy. Na zakończenie znowu krótkie, ale bardzo serdeczne spotkanie z grupką uhonorowanych medalem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. I wymowne słowa, zapisane w księdze pamiątkowej: „(…) Panie, przebacz tyle okrucieństwa...”.

– Jest to cisza, która otwiera serca na to, co się tu stało. Bez tej ciszy nie sposób wsłuchać się i wczuć w to miejsce. Papież wskazuje, że trzeba poważnie potraktować to ogromne cierpienie – mówił ks. Manfred Deselaers. – Ja odebrałem tę modlitwę papieża w ciszy jako akt solidarności ze mną. Co można po Auschwitz powiedzieć? To milczenie jest krzykiem! – uważa Marian Turski, były więzień KL Auschwitz. – Milczenie papieża Franciszka wypełnione było modlitwą – nie ma wątpliwości ks. prał. Józef Oleszko, proboszcz bielskiej parafii Trójcy Przenajświętszej. – Franciszek wypełnił tę ciszę świadomością, że Pan Bóg był tutaj pomimo tych wszystkich strasznych rzeczy. – Kazał nam zatrzymać się i zastanowić – przyznaje ks. Zbigniew Zachorek z oświęcimskiej parafii św. Maksymiliana. – Widać było ciężar myśli, które niósł papież... – dodawali Małgorzata i Tadeusz Banasiowie, pielgrzymi z Rycerki Górnej.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma