Nowy numer 43/2020 Archiwum

Cestička Panny Marie

– To wcale nie jest bilet na cmentarz! To bilet na życie wieczne! – mówiła Lidia Wajdzik, zelatorka ADŚ w naszej diecezji, trzymając w ręku legitymację członkowską Apostolstwa. A rzecz działa się w kościele w Jabłonkowie...

Zakładała grupy Apostolstwa Dobrej Śmierci w wielu parafiach. Po raz pierwszy jednak robiła to po czeskiej stronie granicy, gdzie tyle mówi się o laicyzacji życia. – Nic z tych opinii się nie potwierdziło. Byłam zdumiona zarówno liczbą osób w kościele, jak i ich żywym udziałem w liturgii. Najbardziej zaskakujący był jednak wspaniały odzew na apel, by zatroszczono się o swoją dobrą śmierć – przyznaje Lidia Wajdzik. Chętnych było wielu także po Mszy  św. w języku czeskim, choć niekiedy z trudem rozumieli polskie słowa o tym, że wystarczy się zapisać, a do tego odmówić codziennie trzy razy „Zdrowaś Maryjo” i zawierzyć się Maryi, która nie opuści człowieka w godzinie śmierci. Po porannej Mszy św. po legitymacje ADŚ zgłosiło się ponad 70  osób. Do wieczora jabłonkowska wspólnota Apostolstwa liczyła już 320 osób. Byli wśród nich i Polacy, i Czesi w różnym wieku.

A z powodu długiej kolejki część osób postanowiła zgłosić się później. Do Jabłonkowa Lidia Wajdzik pojechała na zaproszenie tutejszych parafianek: Zofii Grocholovej i Urszuli Martynkovej, którym o ADŚ opowiedziała Ewa Piwońska-Świerz, zelatorka z cieszyńskiej parafii św. Elżbiety. Poznały się na kursie ewangelizacyjnym wspólnoty „Zacheusz”. – Dziś czujemy w tym rękę Matki Bożej i działanie Ducha Świętego – mówiły z przejęciem wszystkie trzy, widząc, ile chętnych czeka na legitymacje ADŚ, i te polskie, i te czeskie. – Człowiek nigdy nie wie, kiedy umrze, a do tej chwili trzeba być jak najlepiej przygotowanym – mówiła młoda mama Monika Sikorova. – Ja chcę się modlić, żebym w chwili śmierci była przez Boga wysłuchana – dodawała Anna Sikorova. – To świadectwo do nas przemówiło –  przyznawały zgodnie Anna Listvanova i Marcela Sobkovska. Członkiem ADŚ jest już także jabłonkowski proboszcz. – I cieszę się, że tylu parafian skorzystało z tego zaproszenia. Musimy wykorzystać każdą okazję, którą daje nam Pan Bóg, a Apostolstwo nie tylko przypomina, że mamy myśleć o życiu wiecznym, modlić się, ale możemy też liczyć na tę modlitwę za nas – mówi ks. Kiwak, zapowiadając, że co miesiąc także w jabłonkowskim kościele będą teraz Msze św. za członków ADŚ. Do modlitwy o dobrą śmierć zapraszają też wzniesione w parafialnym ogrodzie kapliczki Siedmiu Boleści Matki Bożej, tworzące jabłonkowską dróżkę Maryi, dla czeskich parafian cestičkę Panny Marie...

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama