Nowy numer 47/2020 Archiwum

Nie patrzcie na mnie, tylko na sztandar

W Gimnazjum im. Jana Pawła II w Żywcu-Zabłociu odbyła się uroczystość wręczenia odznaczenia, które otrzymał kpt. Władysław Foksa „Rodzynek”, żołnierz oddziałów Narodowych Sił Zbrojnych ze zgrupowania kpt. Henryka Flamego „Bartka”.

Jak podkreślał Władysław Sanetra, prezes żywieckiego okręgu Związku Żołnierzy NSZ, ten Krzyż Zasługi, przyznawany przez Związek, jest jedynie namiastką, która w znikomym stopniu może się odnieść do wielkich zasług i zaangażowania kpt. Foksy. Tu przypomniał o jego konspiracyjnej pracy w szeregach Armii Krajowej od 1942 r., później aresztowanie i uwięzienie przez gestapo, a od maja 1945 r. walkę w szeregach NSZ. Kpt. Foksa walczył pod dowództwem „Bartka” i sam był dowódcą 18-osobowej sekcji. Aresztowany w grudniu 1946 r., otrzymał wyrok 5 lat więzienia. Opuścił je wcześniej na mocy amnestii, a przez kolejne dziesięciolecia był szykanowany. Od 1990 r. był prezesem Związku Więźniów Politycznych Okresu Stalinowskiego w województwie bielskim. Założył na Podbeskidziu struktury Związku Żołnierzy NSZ i był pierwszym prezesem okręgu. Jako aktywny społecznik zawsze chętnie angażował się też działalność edukacyjną. Kpt. Foksa niedawno skończył 96 lat, ale wciąż chętnie bierze udział w spotkaniach z młodymi ludźmi, którym tłumaczy, jak wyglądała walka i konspiracja w podziemiu antykomunistycznym.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama