Nowy numer 37/2021 Archiwum

Słowo Boga Miłosierdzia: Odnów w sobie tęsknotę

Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego

A pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra i do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono».

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli oni obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, [które mówi], że On ma powstać z martwych.

J 20, 1-9

W czasie Liturgii Wielkiej Soboty usłyszeliśmy radosną zachętę: „Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie, weselcie się słudzy Boga”. W duchu tej radości przeżywamy cały dzisiejszy dzień, a nawet cały najbliższy czas. Jednak w Ewangelii dzisiejszej słyszymy nie tyle ogromną radość, co ogromne oczekiwanie. Niektórzy nazwaliby to niedowierzaniem w to, co stało się w Wielki Piątek.

Maria Magdalena wraz z innymi kobietami udają się wczesnym rankiem do grobu. Nie spodziewają się tam niczego nadzwyczajnego. Po prostu chcą oddać hołd zmarłemu. Może chcą wrócić do tych chwil, kiedy On był z nimi. Następnie także Szymon Piotr oraz Jan biegną do grobu, słysząc od kobiet o tym, że grób jest pusty. Jest w nich oczekiwanie. Czy biegnąc zdawali już sobie sprawę z tego, co się wydarzyło? Ewangelista Jan zanotował, że przy grobie, kiedy wszedł do środka – „ujrzał i uwierzył”. Tęsknota za Jezusem spowodowała, że nawet nie spotykając Go realnie, obaj uczniowie byli w stanie w Niego uwierzyć.

To jest przesłanie dzisiejszego fragmentu Ewangelii. Czy w nas jest taka tęsknota za Chrystusem? Czy jesteśmy już chrześcijaństwem zmęczeni? Uczniowie udowadniają dziś, że nawet pusty grób może być przyczyną nowego kroku w kierunku Chrystusa. Jan i Piotr nie rozumieli nadal wielu rzeczy, ale ich serce było rozpalone wiarą. Było ukierunkowane w stronę wiary.

Dzisiejsza uroczystość przypomina, aby stale na nowo odnawiać w sobie tęsknotę za Bogiem. Ta tęsknota pozwoli nam Go widzieć w drobnych rzeczach. Będziemy głosić Jego wielkie dzieła, dostrzegając Go nawet w drobnych sprawach życia codziennego. Wtedy budzi się w nas prawdziwa radość ze spotkania ze zmartwychwstałym i miłosiernym Bogiem.

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama