Nowy numer 37/2021 Archiwum

Siedem tłustych lat

Pod przewodnictwem bp. Romana Pindla zgromadzeni w skoczowskim kościele Świętych Apostołów Piotra i Pawła czciciele MB Różańcowej z Pompejów podziękowali za łaski otrzymane na Kaplicówce.

Wszystko zaczęło się 2 sierpnia 2008 roku. – Od tego dnia modlitwa odbywa się co miesiąc. Uczestniczyło w niej wielu członków Apostolstwa Dobrej Śmierci, którzy przez 7 lat bez względu na pogodę trwali na świętym wzgórzu Kaplicówki. Wiele się w tym czasie wydarzyło, a przede wszystkim cuda przemiany ludzkich serc – przypominała historię nabożeństw pompejańskich w sanktuarium św. Jana Sarkandra Lidia Greń-Wajdzik wraz z Kazimierzem Chrapkiem witająca bp. Pindla w imieniu modlitewnej wspólnoty. Jak dodała, ta Eucharystia to okazja, by podziękować Bogu za kapłanów, którzy podczas nabożeństw odprawili ponad 750 Mszy Świętych.

Modlitwa za diecezję

Ważnym owocem tych nabożeństw są liczne podjęte w ciągu 7 lat nowe dzieła. To m.in. modlitwa o życie nienarodzonych dzieci, pomoc dla misjonarzy w Brazylii i na Madagaskarze, a także Apostolstwo Trzeźwej Rodziny i trwająca już od 9 miesięcy peregrynacja obrazu MB Pompejańskiej w różnych diecezjach w Polsce. Ostatnio wspólnota ADŚ i różańcowa grupa pompejańska powstała też w Czechach. Członkowie wspólnoty pompejańskiej od 10 lat uczestniczą też w systematycznych nocnych czuwaniach w sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, a także w pompejańskich dniach skupienia, rekolekcjach, nabożeństwach 20 sobót różańcowych oraz świętych nocach modlitwy przed uroczystością MB Różańcowej. Jak dodawał proboszcz ks. kan. Antoni Dewor, ich pragnieniem jest nie tylko dziękczynienie za łaski otrzymane podczas tych 7 lat, ale także podjęcie nowej modlitwy za całą diecezję. Będzie to modlitwa w intencji rozpoczynającej się peregrynacji obrazu Jezusa Miłosiernego, relikwii św. Faustyny i św. Jana Pawła II. – Chcemy się podjąć razem z Apostolstwem Dobrej Śmierci, Żywym Różańcem i całą parafią codziennego wspierania tej ważnej akcji duszpasterskiej naszą modlitwą. Będzie się to odbywało podczas adoracji Najświętszego Sakramentu, przy każdej Eucharystii sprawowanej w naszej parafii, przy każdej modlitwie Żywego Różańca i wspólnej modlitwie ADŚ, które spotyka się na nabożeństwach pompejańskich. Będziemy z każdą parafią, która będzie gościła obraz Jezusa Miłosiernego – mówił ks. kan. Dewor.

Nie do odparcia

– Cieszę się, że gromadzimy się w tym miejscu, które jest pobłogosławione przez Boga w bardzo różny sposób – mówił w homilii bp Roman Pindel, wskazując na dwa ważne nie tylko dla Skoczowa wydarzenia: narodziny św. Jana Sarkandra i wizytę św. Jana Pawła II. – Na tej mapie pojawia się nowa jakość: to miejsce czci MB Bolesnej, miejsce spotkań Apostolstwa Dobrej Śmierci, miejsce gromadzenia się czcicieli Matki Bożej, która znana jest od Pompejów. Cieszę się, że gromadzimy się z okazji dziękczynienia. To już 7. rocznica nabożeństw. To jest 7 lat tłustych, bogatych przez łaskę, którą Bóg dawał wielu ludziom. Tu przychodzili ci, którzy słyszeli o tej modlitwie i zapragnęli modlić się, aby łaska stała się także ich udziałem dzięki tej nowennie, którą określa się jako „nie do odparcia” – dodawał bp Pindel, podkreślając, że prosta, ale i wymagająca modlitwa różańcowa jest przeznaczona dla każdego człowieka. Jak wskazywał, może ją podjąć każdy, niezależnie od wieku czy wykształcenia. Po Mszy św. bp Pindel wraz z kapłanami i wiernymi wyruszył w procesji różańcowej na Kaplicówkę, gdzie po Litanii do św. Jana Sarkandra kontynuowano nabożeństwo pompejańskie, odmawiając pozostałe trzy części Różańca.

Pompejańskie dary

Stefania Paw, zelatorka ADŚ w Malcu – Dla nas ten pompejański Różaniec jest wielką pomocą w uzdrawianiu naszych rodzin. Daje siłę i wiele łask. Ja wyprosiłam uzdrowienie bliskiej osoby z uzależnienia Ewa Piwońska, ADŚ z Cieszyna – Uzdrawiającej mocy tej modlitwy sama doświadczyłam na sobie. Teraz chętnie dzielę się nią z innymi, ostatnio z koleżankami z Czech, które przekazują ją dalej. Powstają też materiały w języku czeskim. Józef Majkowski, ADŚ z Soblówki – Wiarę przekazali mi rodzice – i to był wielki dar na całe moje życie. Wszystko, co robię, zaczynam od Różańca. Odkrywam Nowennę Pompejańską. Im głębiej wchodzę w tę modlitwę, tym większy spokój wewnętrzny odczuwam, a wokół mnie przybywa ludzi, którzy proszą o tę modlitwę.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama