Nowy numer 37/2021 Archiwum

Jego śladami

Parafie Bożego Miłosierdzia. Jest ich w diecezji bielsko-żywieckiej pięć: w Bąkowie, Miliardowicach, na oświęcimskim Zasolu, w Sułkowicach-Łęgu i Żywcu-Moszczanicy. Należą do młodszych wspólnot i w niełatwych czasach mierzyły się z zadaniem wznoszenia kościoła. Ich przykład potwierdza, że ufając Jezusowi, można budować nie tylko mury, ale otwarte serce...

Koronkowa codzienność

Erygowana w 1985 r. parafia Miłosierdzia Bożego w Ligocie-Miliardowicach i wznoszona od trzech lat świątynia otrzymały wezwanie. Wpływ na tę decyzję miała opublikowana przez papieża Jana Pawła II encyklika „Bóg bogaty w miłosierdzie”. Do nowego kościoła trafiły wkrótce relikwie św. Faustyny, potem również bł. ks. Sopoćki, a także obraz Bożego Miłosierdzia. Po latach, we wrześniu ubiegłego roku, uroczyście wprowadzone zostały relikwie św. Jana Pawła II. Od tej chwili w każdy trzeci piątek aż do Niedzieli Miłosierdzia odbywają się modlitewne czuwania połączone z konferencją. W czwartki adoracja Najświętszego Sakramentu też łączy się z nabożeństwem do Bożego Miłosierdzia. – Pan Jezus Miłosierny ma tu naprawdę wielu czcicieli, którzy gromadzą się na tych czuwaniach i adoracjach – mówi proboszcz ks. Zbigniew Jurasz. – To widać też na co dzień, zwłaszcza jeśli spojrzy się, jak wiele osób przystępuje u nas do spowiedzi i Komunii Świętej. A i w najtrudniejszych sprawach Koronka do Bożego Miłosierdzia jest tą modlitwą, po którą sięgają. Tak było parę lat temu, kiedy powódź zalewała domy. Przychodzili o piętnastej do kościoła, by prosić o ratunek, odmawiali koronkę. I tak już zostało: każdy, kto chce zawierzyć Bogu swoją sprawę, wstępuje do kościoła, by pomodlić się o tej porze. Ludzie potrzebują Bożego miłosierdzia, więc trwa tu nieustanna modlitwa zaufania. Ona też otwiera serca dla potrzebujących i kosze wystawione w kościele podczas przedświątecznych spowiedzi są zawsze pełne darów dla nich...

Miłosierni od dziecka

Świątynia Bożego Miłosierdzia w Bąkowie to okazała budowla górująca nad okolicą. Właśnie zakończone malowanie elewacji to jedna z ostatnich prac wykończeniowych kościoła, budowanego z wielkim zaangażowaniem wiernych tej niedużej, liczącej 1300 wiernych parafii. – Mocno związaliśmy się z Bożym Miłosierdziem jako parafia i czujemy tę opiekę. W każdy piątek podczas adoracji modlimy się do Bożego Miłosierdzia i św. Faustyny. Regularnie pielgrzymujemy do Łagiewnik z rodzinami dzieci pierwszokomunijnych. Poznajemy św. Faustynę i na jej przykładzie uczymy się zaufania Miłosiernemu nawet w najtrudniejszych okolicznościach. Łatwo zauważyć, że to odnosi się też do osobistej pobożności parafian, którzy prosząc o Mszę św. w intencji swoich żyjących bliskich zwykle polecają ich właśnie Bożemu Miłosierdziu. Kiedy papież ogłaszał Faustynę świętą, czuliśmy się mocno wyróżnieni, jako wspólnota szczególnie oddana Bożemu Miłosierdziu – podkreśla ks. kan. Jan Palka, proboszcz parafii w Bąkowie. Tutejsi parafianie cieszą się, że wraz z peregrynującym wizerunkiem Jezusa Miłosiernego 9 maja powitają relikwie tak mocno związanych z Nim świętych: Faustyny i Jana Pawła II. Kiedy dwa lata temu w kościele pojawiły się 22 nowe witraże, dwa sąsiadujące ze sobą w głównej nawie przedstawiają właśnie te postacie... Potężne wyzwanie, jakim była budowa kościoła, nie odwróciło nigdy ich uwagi od potrzebujących. – Tu żadna zbiórka, na przykład na leczenie, nie pozostaje bez odzewu – dodaje ks. Palka. Żywo na zaproszenie katechetki Darii Gruszki odpowiadają też dzieci, które tworzą dziecięce grupy odmawiające Koronkę do Bożego Miłosierdzia.

W cieniu Auschwitz

Pierwszy sprawdzian w dziedzinie miłosierdzia duszpasterzujący na Zasolu od blisko stu lat księża salezjanie zdawali pod koniec I wojny światowej, kiedy w tej części Oświęcimia, na tzw. Budach, utworzono obozowisko uchodźców z Galicji. Drugi, o wiele bardziej dramatyczny, przyszedł w styczniu 1945 r., kiedy wyzwolono KL Auschwitz. Dali schronienie więźniom, którzy za drutami doczekali oswobodzenia, nieśli nadzieję w miejscu, w którym tak wielu ją straciło. Odprawiali pogrzeby pomordowanym, których ciał naziści nie zdążyli spalić, a także tym, których życia nie udało się uratować już po wyzwoleniu. Samarytańska postawa z pewnością przyczyniła się do oddania pod opiekę Bożego Miłosierdzia erygowanej w 1983 r. parafii. O patronacie przypomina umieszczona nad wejściem do kościoła figura Jezusa, wzorowana na łagiewnickim obrazie. W przedsionku kościoła znajduje się wyjątkowy obraz, na którym postać Jezusa Miłosiernego wyłania się z ogrodzonej drutem kolczastym przestrzeni obozu. W kościele w każdy piątek odprawiane jest nabożeństwo do Bożego Miłosierdzia. Raz w miesiącu wierni składają tutaj karteczki z zapisanymi intencjami. Modlitwie towarzyszą także konkretne działania. W podziemiach kościoła od lat działa świetlica środowiskowa „Akademia radości”. Każdego popołudnia przychodzą tutaj dzieci i młodzież z pobliskiego osiedla. W świetlicy mają warunki do nauki, zabawy i modlitwy. Tu najmłodsi dostają posiłki i paczki.

Wędrował przez Amerykę

Kiedy wierni z Sułkowic-Łęgu zastanawiali się nad wyborem patrona dla swojego kościoła, z pomocą przyszedł splot nieoczekiwanych wydarzeń. Pochodząca stąd emigrantka amerykańska chciała przekazać w darze rodzinnej miejscowości ufundowany przez siebie obraz Jezusa Miłosiernego. Dar umieszczono w dolnym kościele, który – choć jeszcze w stanie surowym – służył już wiernym za miejsce modlitwy. Ten wizerunek zainspirował, by parafię oddać pod opiekę Miłosierdziu Bożemu. Pomysł przyjęto z tak wielkim entuzjazmem, że nawet jednej z ulic nadano imię bł. Siostry Faustyny Kowalskiej. Rzecz miała miejsce na kilka lat przed jej kanonizacją, ale nawet piętnaście lat po kanonizacji nazwy nie zmieniono, pozostawiając ją jako pamiątkę żywej historii. Dziś wizerunek Jezusa Miłosiernego znajduje się w głównym ołtarzu, a wchodzących do kościoła wita pomnik św. Jana Pawła II. – Jeśli tylko kalendarz liturgiczny pozwala, w każdy piątek odprawiamy Mszę św. o Bożym Miłosierdziu. Ten kult ma szczególnie uroczysty charakter w trzecie piątki miesiąca. To dzień, w którym członkowie Wspólnoty Świętej Anny poszczą o chlebie i wodzie w intencji kapłanów. Po wieczornej Mszy św. mamy adorację Najświętszego Sakramentu z koronką i apelem maryjnym. Modlitwę łączymy z dziełami miłosierdzia, szczególnie względem osób starszych, chorych oraz dzieci. Dla samotnych urządzamy spotkania, zaś ubogich wspieramy akcjami pomocy – mówi ks. Stanisław Skrzypiec, proboszcz w Sułkowicach-Łęgu.

Tu każdy zna Koronkę

Spowiadam w różnych parafiach i czasem daję za pokutę koronkę. I nieraz ktoś mówił: „Ale ja nie umiem koronki”. Tu mi się to nie zdarzyło... Tu każdy potrafi ją odmówić! – mówi ks. dr Stanisław Cader, wikariusz w Żywcu-Moszczanicy. Ten fakt nie jest niespodzianką dla ks. Edwarda Loranca, proboszcza parafii. Co niedzielę przed Mszą św. o 8.00 w kościele jest koronka. Także członkinie Żywego Różańca w pierwsze niedziele odmawiają cząstkę Różańca, słuchają konferencji, a następnie modlą się koronką. – Ale kult Bożego Miłosierdzia to nie tylko znajomość koronki – zaznacza ks. Loranc. – Podczas adoracji w pierwsze niedziele odmawiamy także Litanię do Bożego Miłosierdzia. A w każdy trzeci piątek sprawujemy Msze św. o Bożym Miłosierdziu i zamiast kazania czytamy „Dzienniczek” św. Faustyny, a modlimy się w intencjach zapisanych na kartkach. W te piątki zawsze jest w kościele więcej ludzi niż zazwyczaj. – Czytając prośby, widzę, jak wielkie jest zaufanie Bogu. Są bardzo osobiste i bardzo konkretne – często z zapisanymi imionami, chorobami, nałogami – mówi ks. Cader. – Ludzie ufają w moc modlitwy wspólnotowej. Mają wielką wiarę, że mówiąc szczerze, otwarcie i oddając te trudne sprawy Bożemu Miłosierdziu, wyproszą modlitwom skuteczność – dodaje ksiądz Loranc. Na koniec nabożeństwa każdy może uczcić relikwie. Relikwie św. Faustyny trafiły tutaj w 2011 r., kiedy misje parafialne o niej głosił ks. Jacek Waligóra, pracujący na Ukrainie. Natomiast relikwie św. Jana Pawła II są w parafii od 31 maja. Przywiózł je abp Mieczysław Mokrzycki, dziękując ks. Lorancowi za jego wieloletnią posługę na Ukrainie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama