Nowy numer 37/2021 Archiwum

Studnie z papieru

Od lipca 2013 roku. mieszkańcy parafii w całej diecezji uzbierali około 200 ton makulatury, wartej 50 tys. zł! Te pieniądze pozwolą realnie pomóc mieszkańcom Sudanu Południowego.

Akcja „Makulatura na misje” dobiega końca – mówi Maria Froncz, inicjatorka przedsięwzięcia z parafii NMP Królowej Polski w Cygańskim Lesie. – Jesteśmy w stałym kontakcie z salezjaninem ks. Kazimierzem Kurkiem, który czuwa nad akcjami zbiórek „Makulatury na misje” w całej Polsce. Za zebrane pieniądze w Sudanie Południowym powstają studnie dla mieszkańców tego kraju. Do budowy dołączyliśmy i my, jako diecezja bielsko-żywiecka. Dziełu pobłogosławili nasi biskupi – Tadeusz Rakoczy i Roman Pindel. Pieniądze na studnię już udało się nam zebrać. Ale zgodnie z planem, akcję prowadzimy do października. Kontener na makulaturę będzie wystawiony jeszcze od 18 do 25 września oraz od 16 do 23 października przy kościele w Cygańskim Lesie.

Makulaturę można przynosić także pod zadaszenie przy klasztorze sióstr Córek Bożej Miłości przy ul. Żywieckiej 20 w Bielsku-Białej. Studnia będzie darem naszej diecezji, a zarazem dziękczynieniem za życie i kanonizację św. Jana Pawła II. I to właśnie jego imię – wraz z informacją o fundatorach – będzie umieszczone na przymocowanych do niej granitowych tabliczkach. Zostaną one pobłogosławione podczas Mszy św. na finał akcji, sprawowanej w październiku w Cygańskim Lesie. Dzięki zbiórkom makulatury udało się zebrać 49 802, 50 zł. Najwięcej w 2013 r. – 25 259, 25 zł. W kolejnym roku – 17 819, 75 zł i w tym roku – 6723, 50 zł. Najtrudniejszym etapem w zbiórce był ten ostatni. – Każdy przyniósł nam zapewne wcześniej wszystko, co nadawało się na makulaturę. A wciąż brakowało kilkunastu ton. Tym serdeczniej dziękuję mieszkańcom Ochab, Jasienicy, Bier, Rudzicy, Kamesznicy, Żywca-Zabłocia, Łodygowic, którzy z takim zaangażowaniem dołączyli także na tym etapie akcji – mówi M. Froncz. Pieniądze trafiały bezpośrednio, przelewem z punktu skupu „Eko-wtór” z Bystrej na konto salezjańskiej fundacji budującej studnie. Zakładano, że koszt jednej studni to około 15 tys. dolarów – czyli ok. 45 tys. zł. – Dziś wiemy, że ten koszt będzie nieco niższy. Zdecydowaliśmy więc, że pieniądze, które zostaną, przekażemy mieszkańcom Stecówki, na budowę ich parafialnego kościoła, który spłonął w 2013 roku – dodaje Maria Froncz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama