Nowy numer 43/2020 Archiwum

Chcieliśmy, żeby tu był

– Cokolwiek robię, proszę go o wstawiennictwo: „Janek, wspieraj, Janek, pomagaj, Janek, wypraszaj łaski”. I bardzo mocno odczuwam tę pomoc – mówi ks. Marcin Pomper, dzięki któremu relikwie trafiły do Skoczowa.

Przyjęcie relikwii św. Jana Bosko to zwieńczenie całego dzieła, jakim jest Bosko Cup – mówi ks. Marcin Pomper, przez cztery ostatnie lata wikariusz w parafii Matki Bożej Różańcowej na Górnym Borze w Skoczowie. Z okazji 200. rocznicy urodzin założyciela salezjanów jego relikwie trafiły z oświęcimskiego domu zakonnego właśnie na Górny Bór. Przywieźli je ks. Krzysztof Cepil SDB i brat Ireneusz Miłoń SDB. Salezjanie wprowadzili relikwie do kościoła w asyście proboszcza ks. Zbigniewa Macury i ks. Marcina Pompera. – Piłkarski turniej ministrantów Bosko Cup tworzymy od początku pod patronatem św. Jana Bosko – wyjaśnia ks. Pomper. – Powołaliśmy także Stowarzyszenie „Providentia”, czyli „Opatrzność”. Stowarzyszenie w dużej mierze tworzą skoczowianie, dlatego tutaj relikwie pozostaną. Udało się nam tu zaszczepić miłość do św. Jana Bosko. Ludzie modlą się przez jego wstawiennictwo.

W parafii powstało oratorium, w którym spotykają się różne grupy – także takie, które niekoniecznie kojarzą się z Kościołem, m.in. grupa gimnastyki dla dorosłych oraz klub seniora. Za patrona całej tej działalności wybraliśmy św. Jana Bosko i bardzo chcieliśmy, żeby on tu był także w swoich relikwiach. Ks. Pomper śmieje się, że w opinii wielu kocha św. Jana Bosko bardziej niż wszyscy salezjanie. – Cokolwiek robię, proszę go o wstawiennictwo: „Janek, wspieraj, Janek, pomagaj, Janek, wypraszaj łaski”. I bardzo mocno odczuwam tę pomoc. To święty, który uczy, jak kochać młodych: że trzeba ich bardziej kochać niż łajać, że najlepszym kazaniem jest postawa własnego życia, że trzeba robić wszystko na tyle, na ile się da, a resztę zostawić Panu Bogu. W homilii podczas uroczystości przekazania relikwii ks. Cepil podkreślił, że troska o edukację i wychowanie młodych ludzi była dla ks. Bosko jedynie narzędziem do tego, co najistotniejsze: prowadzenia młodych ku zbawieniu, ku poznaniu miłości Jezusa i Bożego planu dla każdego z nich. Kontynuacją świętowania był piknik parafialny pod hasłem „Rodzina największą wartością”, w czasie którego odbyły się m.in. „Bieg dla Janka” oraz koncert zespołu Magdy Anioł. Więcej na: bielsko.gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama