Pierwsze spotkanie ewangelizacyjne odbyło się na polanie nieco powyżej schroniska na Rysiance (1320 m n.p.m.). Wokół ołtarza polowego rozsiadło się ponad tysiąc wędrowców-pielgrzymów. Szukali cienia wokół drzew i pod parasolami. Bezchmurne niebo i dość przejrzyste powietrze pozwalały napawać się widokami. Rysianka natenczas stała się górą Moria. − Po drodze na szczyt spotkałem ojca, który prowadził za rękę kilkuletnią córeczkę − mówi inicjator beskidzkiej ewangelizacji o. Bogdan Kocańda. − Pomyślałem sobie: a gdyby to jemu kazał Bóg, jak Abrahamowi, złożyć to dziecko w ofierze? Czy bylibyśmy zdolni do takiego poświęcenia dla Boga?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








