Nowy numer 30/2021 Archiwum

Łańcuch serc

To była wyjątkowa Msza Święta, jednak nie dlatego, że w kościele św. Elżbiety koncelebrowało ją aż kilkudziesięciu kapłanów. Szczególne było udzielone przez prawie 30 księży równocześnie... prymicyjne błogosławieństwo.

Wraz z wicerektorem seminarium z Krakowa ks. Sławomirem Kołatą do Cieszyna przyjechali tegoroczni neoprezbiterzy naszej diecezji i archidiecezji krakowskiej. – Za nich wszystkich, na moją prośbę, w intencji ich formacji i powołania siostry elżbietanki modliły się od kilku lat – mówi ks. Kołata, który był zarazem opiekunem tego rocznika. – Jesteśmy tu dzisiaj, aby dziękować siostrom, za to, że były wierne obietnicy i wytrwały w modlitwie za nas. Ta myśl o klasztorze na cieszyńskim wzgórzu dodawała nam odwagi i wytrwałości, bo wiedzieliśmy, że tutaj trwa wielka modlitwa w naszej intencji – mówił ks. Ariel Stąporek, który wygłosił homilię.

– Dziękujemy także wszystkim innym, którzy ofiarowali za nas swoją modlitwę i cierpienie. Nie ma nic bardziej umacniającego dla młodego człowieka, który chce zostać kapłanem niż widok ludzi, którzy szczerze wierzą w Chrystusa. – To była taka nasza randka w ciemno! – śmiały się siostry elżbietanki z Cieszyna, wspominając pierwsze spotkanie z klerykami, za których modliły się już od wielu miesięcy. – Bo najpierw dostałyśmy karteczki z nazwiskami kleryków i każda z sióstr modliła się, znając go tylko z nazwiska. Później ks. Kołata przyjechał z nimi i można było poznać tych, za których się modlimy – wyjaśnia s. Karolina Podruczny, matka generalna sióstr elżbietanek. Także tę modlitwę, zakończoną niezwykłym błogosławieństwem prymicyjnym, zwieńczyło radosne spotkanie przy stole i indywidualne podziękowania księży dla sióstr.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama